Spojrzenie na klasyczne japońskie gitary klasyczne

Jeśli chodzi o gitary klasyczne, japońscy lutnicy już budowali doskonałe instrumenty i rozwiązywali problemy techniczne, które wkrótce uczyniły ich głównymi eksporterami w latach 80-tych. Niektóre z tych starych gitar stanowią teraz doskonałą wartość, niezależnie od tego, czy szukasz gitary koncertowej, czy bardzo wysokiej jakości gitary studenckiej.

Dla tych z was, którzy dorastali na tych wspaniałych japońskich wynalazkach Nintendo lub Sony PlayStation, może być zaskoczeniem, że w latach 60. i 70. japońskie produkty – w tym gitary – były często postrzegane z pogardą przez wielu Amerykanów. konsumentów. Wiele z tego miało więcej wspólnego z Pearl Harbor niż z samymi przedmiotami iz perspektywy czasu było to prawdopodobnie niesprawiedliwe.

Amerykanie nie przepadali za japońskimi gitarami

Podczas gdy nieco żółtawy amerykański pogląd na japońskie gitary klasyczne w latach 60. i 70. był częściowo dziedzictwem II wojny światowej, jego korzenie sięgają znacznie głębiej w czasie. Zainteresowanie Japończyków hiszpańskimi gitarami sięga co najmniej 1853 roku, kiedy komandor marynarki wojennej USA Matthew Perry wpłynął do tokijskiego portu ze smoczą flotą parowych okrętów wojennych. Japonia była kulturowo izolowana – „sewestrowana” – od początku XVII wieku. W reakcji na szesnastowieczną ewangelizację portugalskich misjonarzy chrześcijaństwo zostało zakazane w Japonii, europejscy kupcy zostali zamknięci na małej wyspie w zatoce Nagasaki, a śmierć czekała na każdego, kto opuścił wyspy bez wyraźnego pozwolenia. Misją komandora Perry’ego było ponowne otwarcie Japonii na biznes… z Ameryką!

Dyplomatyczne „negocjacje” Perry’ego obejmowały wystawienie kilku napędzanych szampanem pokazów minstreli z czarnymi twarzami – popularnej amerykańskiej rozrywki tamtych czasów – w wykonaniu członków załogi, którzy w ten sposób zapoznali Japonię z gitarą i 5-strunowym banjo bezprogowym. Instrumenty te mogły wydawać się znajome — Japonia miała już czterostrunową drewnianą biwę (lutnię progową) i trzystrunowy, bezprogowy, pokryty skórą shamisen. Dodatkowo japońskie skale muzyczne były podobne do zachodnich (choć niehartowane).
Yusaku vintage japońskie gitary klasyczne, biwa i shamisen
1968 Yusaku Mokuharu, Katsura i rdzenna japońska biwa i shamisen.

Wpływ zachodniej muzyki i instrumentów stale wzrastał dzięki popularności zespołów wojskowych i japońskich robotników powracających z hawajskich pól trzciny cukrowej po 1868 roku. Japońscy muzycy zaczęli studiować w Ameryce i Europie.

Morishige Takei (1890–1949)

Studiował we Włoszech, założył pierwszą japońską orkiestrę mandolinową (1915) i zaczął komponować na gitarę klasyczną (1919). W 1929 roku Andrés Segovia zwiedził wyspy, a gitara klasyczna stała się narodową obsesją. Hoshino Gakki Ten zaczął importować hiszpańskie gitary z Salvador Ibanez w Walencji, a do połowy lat trzydziestych japońscy producenci gitar akustycznych to Hoshino, Kasuga Gakki i prawdopodobnie Suzuki Violin Company, z co najmniej dwoma oddzielnymi warsztatami prowadzonymi przez braci Giichi i Sada Yairi . Potem przyszła II wojna światowa.

Jednym z kluczowych celów w okupowanej Japonii po wojnie (która zakończyła się w 1945 r.) było uczynienie z japońskiego przemysłu – w tym produkcji gitar – części wschodzącej gospodarki światowej. Wśród najwcześniejszych znanych współczesnych japońskich producentów gitar klasycznych byli bracia Sakazo i Rokutaro Nakade, Kazuo Yairi (1932–2014) oraz Yamaha.

Sakazo (1906–1993) i Rokutaro (zm. ok. 1973) Nakade byli synami lutnika Kinpachiego Miyamoto (który faktycznie mierzył gitarę Segovii w 1929 roku). W połowie lat pięćdziesiątych Nakades – z siedzibą w Tokio – byli pierwszymi japońskimi lutnikami, którzy odbyli pielgrzymkę do Hiszpanii, aby studiować tradycyjne lutnictwo. W ich ślady podążyło wielu innych japońskich lutników. Synowie Sakazo, Teruaki, Toshihiko i Yukio, stali się sławnymi lutnikami, podobnie jak jego uczniowie Yuichi Imai, Hakusui Imai, Yoshimitsu Hoshino i Hideo Ido.

Kazuo Yairi był synem Giichi Yairi, który pracował dla Suzuki Violin Company w Kiso-Fukushima. Giichi opuścił Suzuki w 1929 roku i otworzył swój własny sklep w Kani, na północ od Nagoi, gdzie Kazuo praktykował. Kazuo podobno zaczął robić klasyczne gitary być może już w 1950 roku, jako nastolatek. W 1965 Kazuo przejął sklep swojego ojca i zgodził się dostarczyć St. Louis Music gitary Alvarez-Yairi. Brat Giichiego, Sada (wujek Kazuo), również opuścił Suzuki i otworzył swój pierwszy sklep w Nagoi w 1932 roku, a później, w 1960 roku, zaczął produkować klasykę.

Gitary Yamaha – lutnicy

są w większości niezidentyfikowani, ale w 1952 wprowadzili swoją opatentowaną linię gitar dynamicznych, zbudowaną w Hamamatsu i zaprojektowaną do używania nylonowych lub stalowych strun, znośnie dobrych jak na swój czas. W 1966 roku Yamaha sprowadziła hiszpańskiego lutnika Eduardo Ferrera, aby doradzał swoim lutnikom, co zaowocowało ich pierwszymi gitarami Grand Concert (GC-5, GC-7, GC-10). W 1973 roku sprowadzili Manuela Hernandeza, aby jeszcze bardziej udoskonalić linię. Segovia kiedyś występowała na Yamaha GC-71 a

I użył GC-70 jako gitary do ćwiczeń.

Ale najsłynniejszym japońskim lutnikiem był Masaru Kohno (1926–1998), który również studiował lutnictwo w Hiszpanii i na początku lat 60. otworzył sklep w Tokio. Zdobył złoty medal na prestiżowym konkursie gitarowym w Belgii w 1967 roku i ugruntował swoją międzynarodową sławę. W 1975 roku otworzył większy sklep ze swoim siostrzeńcem Masaki Sakurai, który kontynuował markę po śmierci Kohno. Inni wyjątkowo utalentowani japońscy lutnicy to Masaru Matano, Eichi Kodaira, Ryoji Matsuoka, Hiroshi Tamura, Seizo Shinano, Mass Hirade i wielu innych.

Jak na ironię, czynniki, które sprawiły, że japońska gitara klasyczna odniosła tak wielki sukces, sprawiły, że stała się ona nieco schizofreniczna. Z jednej strony to istniejąca japońska fascynacja gitarami klasycznymi stworzyła tam przede wszystkim kulturę lutniczą. Z drugiej strony przemysł rósł i kwitł głównie dlatego, że był biznesem eksportowym, dostarczając gitary, aby zaspokoić pozornie bezdenny międzynarodowy popyt.

Głównym powodem, dla którego japońskie gitary klasyczne wykazują rozdwojenie jaźni, są zmienne klimaty, które odkrył Shiro Arai (Arai & Co., Aria guitars), kiedy podróżował do Stanów Zjednoczonych promować japońskie gitary klasyczne na początku lat 60-tych. Przywiózł wysokiej klasy gitary, aby przetestować rynek i w ciągu kilku tygodni większość uległa implozji z powodu różnic klimatycznych, narażenia na działanie systemów grzewczych itp. Po powrocie Arai japońscy lutnicy zaczęli używać lepiej wysezonowanego drewna, opracowali swój znak rozpoznawczy dwuwarstwowy tył i boki — wielu Amerykanów wyśmiewało się jako „sklejka” w latach 70. – i budowało grubsze blaty napędzane cięższymi usztywnieniami, wszystko zaprojektowane, aby pomóc im przetrwać obce środowiska poza Japonią.

W rezultacie gitary przeznaczone do sprzedaży na rynku krajowym w Japonii wydają się być dość lekkie, z tradycyjnymi usztywnieniami Torresa (siedem stożkowych wentylatorów) i mają ciepły, romantyczny, hiszpański charakter; nic dziwnego, biorąc pod uwagę, ilu japońskich lutników szkoliło się w Hiszpanii! (Znajduje się jednak inne schematy usztywniania, zwłaszcza asymetryczne wentylatory 1A José Ramireza III.) Gitary produkowane na eksport zwykle mają znacznie cięższą konstrukcję, która daje wyraźny, dobrze zbalansowany dźwięk o bardzo japońskim charakterze.
Gitary klasyczne: 1963 Zen-On Z32 i 1971 Alvarez autorstwa Kazuo Yairi Model nr 5037
1963 Zen-On Z32 i 1971 Alvarez autorstwa Kazuo Yairi Model nr 5037

Gitary klasyczne na rynek japoński

Rozpoznanie, co nie jest łatwe. Gitary przeznaczone głównie do sprzedaży w Japonii to te z etykietami w języku japońskim (jest kilka wyjątków), z nazwiskiem mistrza lutnika w sklepie (Kazuo Hashimoto, Yusaku Mokuharu, Masayoshi Kikuchi, Sumio Kurusawa itp.) lub z japońskimi- brzmiące marki (Maruha, Fuji, Zen-On itp.). Jednak pod koniec lat 70. eksportowało kilku lutników, w tym Ryoki Matsuoka i Hiroshi Tamura. Jest to dodatkowo zdezorientowane, ponieważ większość etykiet jest w języku angielskim; wszyscy okupujący G.I. po wojnie byli również potencjalnymi nabywcami. Aby sprawy były bardziej zagmatwane, istniało wiele marek japońskich, które miały zachodnie brzmienie, takie jak Greco i Fernandes.

Gitary produkowane na eksport to zarówno gitary znanych marek (Hohner, Conn, Ventura, Epiphone) jak i mniej znane (Wilson, Westminster, Garcia, Hernandis, Orozco). Marki firm handlowych mogą być krajowe lub eksportowe (Aria, Takamine, Yamaha). To skomplikowane!

Produkcja gitary klasycznej może odbywać się w dowolnym miejscu w Japonii, ale koncentruje się w trzech regionach na dwóch głównych wyspach. Największy ośrodek znajduje się w okolicach Nagoi na Honsiu. Tuż za nim jest Tokio, a za nim Fukuoka na północnym krańcu Kiusiu.

Japońskie gitary klasyczne często cierpią z powodu powszechnego błędnego przekonania, że ​​skoro wiele z nich zostało wyprodukowanych na eksport, są to gitary „fabryczne”, przywołujące obrazy prania-
linie montażowe maszyn. W rzeczywistości większość była produkowana w małych warsztatach przez stosunkowo niewielkie załogi rzemieślników pod nadzorem mistrza lutnika, podobnie jak w większości hiszpańskich warsztatów. Gitary Asturii produkowane są w małym sklepie Fukuoka, w którym pracuje około 15 osób. Gitary Tama powstały w małym zakątku fabryki gitar elektrycznych FujiGen, która sama w sobie nie jest dużym zakładem.

Podobnie panuje przekonanie, że japońskie gitary – wszelkiego rodzaju – były produkowane w ogromnych ilościach. Przy stosunkowo niewielkich warsztatach produkujących gitary klasyczne, najwyraźniej tak nie było.

Zanim dotarliśmy do wczesnych lat 80. – jak na ironię, kiedy uprzedzenia wywołane przez II wojnę światową zaczęły ustępować (a Nintendo przyciągało uwagę opinii publicznej) – połączenie wyższych kosztów pracy i niekorzystnych kursów walut spowodowało, że międzynarodowi klienci przenieśli się do Koreańscy gitarzyści, az czasem Korea rozwinęła wielu swoich najlepszych lutników. Chociaż ich gitary mają swoje własne, szczególne cechy, w niczym nie przypominają tych rozdzielonych hiszpańsko-japońskich p

osobowości klasycznych gitar klasycznych wyprodukowanych w Japonii.

Na początku XXI wieku produkcja gitar klasycznych zaczęła migrować do innych krajów azjatyckich (z podobnych powodów), z dominującymi obecnie Chinami. Rzeczywiście, Hiroshi Yairi, syn japońskiego lutnika Sady Yairi, miał duży wpływ na rozwój chińskiego przemysłu gitarowego.

Japońskie gitary klasyczne są budowane do dziś, ale są to w dużej mierze wysokiej klasy gitary noszące imię lutnika – i odpowiednio wysoką cenę. To właśnie w starych japońskich gitarach klasycznych można odnaleźć prawdziwe wartości.
Przewodnik po zabytkowych japońskich gitarach klasycznych

Jeśli zamierzasz rozważyć zakup lub użycie klasycznej japońskiej gitary klasycznej, najlepszą radą jest najpierw na niej zagrać. Ale w świecie, w którym handel międzynarodowy przez Internet jest rzeczywistością, może to nie być możliwe. Oto kilka wskazówek, które pomogą Ci w zakupach.

Numery modeli starych japońskich gitar klasycznych są zwykle powiązane z ceną, a nawet jeśli nie są, stanowią wiarygodne wskazówki dotyczące względnej oceny. A „klasa” odnosi się do materiałów, konstrukcji i wykończenia. C-60 będzie lepszy niż C-50 lub C-30. C-100 lub C-150 będą jeszcze lepsze.

Oczywiście gitara z podpisaną wytwórnią ma większe szanse być lepiej nadzorowana i lepiej brzmieć. Gitary oznaczone jako „Grand Concert” są generalnie najwyższej jakości.

Gitary niższej klasy mogą być wykonane z mahoniu lub klonu. Ponieważ praktycznie wszystkie japońskie gitary klasyczne mają tył i boki dwuwarstwowe („podwójne”), rzadko ma to duży wpływ na dźwięk. Lepsze gatunki zawierają palisander indyjski lub brazylijski, a ilość figur rośnie wraz z postępem. Zauważ, że japońscy producenci gitar używali wielu egzotycznych laminatów, które często przedstawiano jako „palisander”, w tym między innymi cocobolo i zebrawood. Czasami wewnętrzna płyta była bardziej wyszukana niż zewnętrzna, chociaż mogła być również wykonana z mahoniu lub zwykłego twardego drewna.

Gitary niższej klasy mogą mieć blat laminowany („sklejka”). lepsze gatunki mają lity świerk lub cedr. Prawie wszystkie gitary oprócz najtańszych miały strojone topy, które zazwyczaj brzmią całkiem nieźle. Grałem na wielu znakomicie brzmiących gitarach z laminowanym topem… i nie pękają!

Na gitarach z wentylatorami niższe stopnie mogą mieć trzech fanów, średnie gitary pięć, najlepsze modele siedem. Kolejnym czynnikiem jest stopień ukształtowania lub zwężenia. Niestety, liczba nawiasów sama w sobie nie pozwala przewidzieć, jak dobrze zabrzmi gitara!

Wreszcie, ilość wykończenia sugeruje, ile pracy włożono w gitarę, przy założeniu, że słabsze gitary z mniejszymi wykończeniami wymagają mniej pracy niż lepsze gitary. Dopasowane wzory intarsji na rozecie, klocku kotwowym i pasku wrzeciennika
sugerować wyższą ocenę; podobnie, bardziej fantazyjne mruczenie. Trzyczęściowa szyjka z paskiem wzmacniającym z palisandru jest prawie na pewno interesująca. Wreszcie przeczesywanie pod wiązaniem po bokach jest często wskazówką do lepszego wykonania.

Żadna z tych cech nie stanowi gwarancji jakości dźwięku, tylko wskazówki.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.