Wzmacniacze które należy omijać szerokim łukiem

- wzmacniacze, preampy, paczki
Dirt
SianoPIS
Posty: 31
Rejestracja: 15 sierpnia 2011, 13:39 - pn

Re: Wzmacniacze które należy omijać szerokim łukiem

Postautor: Dirt » 15 sierpnia 2011, 17:59 - pn

Jeśli mowa o tanich wzmacniaczach tranzystorowych to wiadomo, że najczęściej problemem są niskiej jakości głośniki. Sam używam znienawidzonego przez wielu Frontmana (65R) i stwierdzam, że wzmacniacz na 3 zaczyna niszczyć mózg. Clean już nie jest clean i brzmi gorzej niż Drive. Drive na mniejszych głośnościach brzmi jak przez ścianę. Przydała by się wymiana głośnika na jakiegoś tańszego Eminence, ale czy warto...? Miałem wczesniej Kustoma HV100 z Celestionami, ale clean zamulał kostki, a drive nie był najciekawszy pomimo lampy w preampie. Potem kupiłem Orange'a Crush 30R. Był dobry ale też zamulał. Frontmana kupiłem dla cleana. Drive to lipa i reverb jest ale go nie ma. Inna sprawa to plasticzane potencjometry :facepalm: , które pewnie po roku zaczną trzeszczeć jak ruska radiostacja. Na razie jest dobrze. Gram w domu, nie jestem snobem. :niegrzeczny:

Temat jest fajny ale bezcelowy, bo wszystko co ludzie piszą w internecie to subiektywne brednie. Dzisiaj mamy youtube i pełno dem do przesłuchania. Nimi można się sugerować. Należy unikać hype'a i marketingowych egzaltacji. Pozatym najlepiej jest mieć dużo kasy i kupić sobie sprzęt ze średniej półki. Tam raczej nie ma żadnego kwasu. :piwo:
SianoPiS

shymchack
Moderator
Posty: 3009
Rejestracja: 13 sierpnia 2008, 01:32 - śr

Re: Wzmacniacze które należy omijać szerokim łukiem

Postautor: shymchack » 15 sierpnia 2011, 18:07 - pn

Jeśli mowa o tanich wzmacniaczach tranzystorowych to wiadomo, że najczęściej problemem są niskiej jakości głośniki.

Ciekawa teoria.

Temat jest fajny ale bezcelowy, bo wszystko co ludzie piszą w internecie to subiektywne brednie. Dzisiaj mamy youtube i pełno dem do przesłuchania. Nimi można się sugerować.

Próbki na yt dostarczają bardzo ogólny pogląd na wzmak/rodzaj przesteru/przeznaczenie... generalnie jedną kamerką nakręcisz próbkę, która będzie brzmiała genialnie, drugą beznadziejnie, a w rzeczywistości wzmak będzie brzmiał ani tak, ani tak - a kamerka to jeden z wielu aspektów poróżniających punkt widzenia na wzmak (jest jeszcze gitara, głośność wzmaka, ogólne warunki nagrania, karty dźwiękowe, sprzęt odsłuchowy...). Opinie użytkowników i porównania do innych piecy oraz dyskusja między użytkownikami pozwala wyciągnąć wnioski, a jeśli mamy trochę zdrowego rozsądku i myślimy logicznie, to na pewno się nie skrzywdzimy sugerując się na wyczucie opiniami innych. Cały pic polega na tym, że żeby skorzystać z pomocy na forum, należy rozsądnie przebierać informacje i opinie oraz w miarę możliwości poznać użytkowników na podstawie tego co pisali przez cały czas bytowania na forum i porównać ze swoimi odczuciami.

Dirt
SianoPIS
Posty: 31
Rejestracja: 15 sierpnia 2011, 13:39 - pn

Re: Wzmacniacze które należy omijać szerokim łukiem

Postautor: Dirt » 15 sierpnia 2011, 18:25 - pn

shymchack chyba się na mnie uwziąłeś. :czesc:

Oglądam wszystkie dostępne dema na YT i wtedy składam sobie jakiś podstawowy pogląd o danym sprzęcie. Na YT możesz sobie obejrzeć porównania dwóch egzemplarzy wzmacniaczy (lampowych i tranzystorowych), gdzie w jednym został wymieniony fabryczny głośnik na jakiś Eminence'a czy Celestion'a i słychać różnicę co przyznaje sam właściciel, ale to chyba oczywiste. Nie tworzę żadnych torii. Wiadomo, że jest jeszcze gitara i cała reszta, ale to pomińmy. Nie popadajmy w przesadę. Glośnik dużo daje, ale to nie oznacza, że z totalnego szajsu zrobi super sprzęt. Luz. :piwo:
SianoPiS

Awatar użytkownika
wlosien
I have 12" d***!
Posty: 943
Rejestracja: 12 sierpnia 2008, 20:25 - wt

Re: Wzmacniacze które należy omijać szerokim łukiem

Postautor: wlosien » 15 sierpnia 2011, 21:35 - pn

Dirt pisze:Wiadomo, że jest jeszcze gitara i cała reszta, ale to pomińmy. Nie popadajmy w przesadę. Glośnik dużo daje, ale to nie oznacza, że z totalnego szajsu zrobi super sprzęt. Luz. :piwo:


Chłopie, weź odpowiedzialność za swoje słowa. Ja uważam, że zmieniając głośnik z nie wiadomo czego, na porządny, markowy można wycisnąć dużo więcej. Tak samo jakość i brzmienie gitary może strasznie poróżnić próbki na jutubie. Nie chodzi o trzymanie czyjejkolwiek strony, ale zastanów się nad tym, co piszesz, bo moje doświadczenia są zupełnie inne, tak samo jak Shyma pewnie. Nikt się na ciebie nie uwziął, po prostu obok pewnych, bardzo odważnych teorii nie da się przejść obojętnie, mając na względzie merytoryczną wartość forum. Pozdrawiam!
Ruchasz się, czy trzeba z Tobą chodzić?
Yo Koks.http://www.youtube.com/watch?v=lXbVUbfJcvI

Awatar użytkownika
piniasty
Posty: 236
Rejestracja: 07 marca 2010, 13:07 - ndz

Re: Wzmacniacze które należy omijać szerokim łukiem

Postautor: piniasty » 15 sierpnia 2011, 21:50 - pn

A ja napiszę moje spostrzeżenie apropo's kupy która się nazywa Fender Squier 15. Odkąd sprzedałem Rolanda zmuszony byłem grać na nim. Właściwie lepsze określenie to pierdzieć a nie grac. Masakra totalna. Klina w ogóle, tylko krancz mniejszy, większy, na przesterze to w ogóle pierdziawka.

Ale:

Z braku laku (czytaj paczki w domu) zrobiłem sobie paczkę z tego właśnie fendera. Dokładnie wygląda to tak,że podłączam sam głośnik od niego do head-a. Wiem.. że to mało, nie śmiejcie się ale spostrzeżenia są takie,ze ten głośnik sam sto razy lepiej gra z head-em lampowym niż podłączony do reszty fendera :) Jak bum cyk cyk.. zaskoczony byłem na maksa. A to tylko ok 20 watowy głośniczek 8 cali na którym nawet nic nie jest napisane poza tym,ze ma 8 ohm.
Obrazek
Budowa, naprawa i modyfikacja gitar, szlif/wymiana progów itp. Bydgoszcz i okolice.
Przyjmę stare gitary do remontu, części od gitar, stare efekty itp.

Dirt
SianoPIS
Posty: 31
Rejestracja: 15 sierpnia 2011, 13:39 - pn

Re: Wzmacniacze które należy omijać szerokim łukiem

Postautor: Dirt » 15 sierpnia 2011, 23:12 - pn

wlosien pisze:Chłopie, weź odpowiedzialność za swoje słowa. Ja uważam, że zmieniając głośnik z nie wiadomo czego, na porządny, markowy można wycisnąć dużo więcej. Tak samo jakość i brzmienie gitary może strasznie poróżnić próbki na jutubie. Nie chodzi o trzymanie czyjejkolwiek strony, ale zastanów się nad tym, co piszesz, bo moje doświadczenia są zupełnie inne, tak samo jak Shyma pewnie. Nikt się na ciebie nie uwziął, po prostu obok pewnych, bardzo odważnych teorii nie da się przejść obojętnie, mając na względzie merytoryczną wartość forum. Pozdrawiam!


Czy ja się gdzieś wypieram tego co napisałem wcześniej? :czesc: Zwykle ci, którzy ogrywają wzmacniacze na YT nie mają jakichś strasznych wioseł. Ale nie można popadać w jakiś bezsensowny detalizm i badać jakość karty dźwiękowej i kamerki. Jeśli słyszę i widzę, że demo na YT jest nagrane kalejdoskopem odziedziczonym po dziadku kombatancie to nawet tego nie oglądam. W przypadku wielu tanich combosów fabryczny głośnik (zwykle noname lub noname z naklejką "special design" ;) ) pomimo deklarowanych parametrów dostaje kota na połowie głośności i zwykle po podlączeniu zewnętrznej kolumny z porządnym głośnikiem lub wymianie jest dużo lepiej. Nie wykluczam jakichś tragicznych w skutkach wad konstrukcyjnych samego comba, ale zwykłe jest tak że to głośnik jest najsłabszym ogniwem taniego pieca. I głównie o to mi chodziło.

http://www.youtube.com/watch?v=-MH9fTKhHC4
Przeczytaj post autora filmiku (3 od góry).
SianoPiS

shymchack
Moderator
Posty: 3009
Rejestracja: 13 sierpnia 2008, 01:32 - śr

Re: Wzmacniacze które należy omijać szerokim łukiem

Postautor: shymchack » 16 sierpnia 2011, 05:31 - wt

A ja chciałbym zauważyć, że kamerka może być różnie ustawiona, wzmak również (także fizycznie względem siebie). Kamery również częśto obcinają siarę (czyli te wysokie częstotliwości, których zwykle nie lubimy, a którymi wzmak może siać jak rolnik ziarnem na polu). Poza tym kwestia głośności wzmaka jest BARDZO ważna. Taki soldano SLO100 rozkręcony w warunkach domowych, czy JCM800 brzmi SŁABO po prostu po cichu. Soldano totalnie siarzy i wszystko się zlewa. Jak się go rozkręci za połowę, to zabija jakością brzmienia, po prostu rozp@#$%@. I tu jest drugi podstawowy problem próbek, które zwykle są nagrywane w niewielkim pomieszczeniu, a gitarzysta stoi obok pieca... Ja nagrywałem próbki Labogi na trzy sposoby i wszystkie można sobie w dupę prawie wsadzić i poza tym, że można obczaić ogólny rodzaj przesteru i brzmienia, to zeżarta jest połowa tego fajnego czegoś, co się pojawia powyżej 50% głośności, a nawet to, co słychać po cichu, ale na żywo... Takie "niuanse" robią bardzo istotną różnicę podczas dobierania wzmacniacza. I tak można gadać bez końca.
Jakby tak prosto było obczaić wzmak na YT, to ja bym nawet dziesięciu minut nie zastanawiał się nad wyborem heada tylko po prostu przejrzał próbki i coś wybrał, a forum nie miałoby sensu...

Dirt
SianoPIS
Posty: 31
Rejestracja: 15 sierpnia 2011, 13:39 - pn

Re: Wzmacniacze które należy omijać szerokim łukiem

Postautor: Dirt » 16 sierpnia 2011, 12:21 - wt

Ja wszystko rozumiem i się z Tobą zgadzam, że nagranie przekłamuje, ale o takich niuansach to powinieneś sobie pogadać z audiofilami (ci to mają fazę :facepalm: ), bo tak naprawdę myśląc takimi kategoriami, nagrywanie czegokolwiek nie ma sensu. Po co, skoro i tak to nie brzmi tak samo jak bezpośrednio z paczki do bębenka. Jak ktoś jest bardzo podejrzliwy to powinien sobie pojechać do salonu i pograć. Nie mówimy tutaj chyba o jakichś hi-endowych klocach za tysiące $, przeznaczonych do głośnego grania? :czesc:
SianoPiS

shymchack
Moderator
Posty: 3009
Rejestracja: 13 sierpnia 2008, 01:32 - śr

Re: Wzmacniacze które należy omijać szerokim łukiem

Postautor: shymchack » 16 sierpnia 2011, 16:57 - wt

Ja proponuję czytać ze zrozumieniem. Nie będę trzydzieści razy tłumaczył co wg mnie na próbkach można usłyszeć, a czego nie. Nie zabraniam też nikomu ogrywać wzmaków na YT. Jedni mają mniejsze wymagania, inni większe. Audiofile to trochę inna bajka... A jeżeli słyszę więcej niż kto inny, to przykro mi, ale nie mogę powiedzieć, że nie słyszę tego co słyszę. Zapewniam jednak, że nie zmyślam.

Awatar użytkownika
DarreX
Sklep/Producent
Posty: 2143
Rejestracja: 05 sierpnia 2010, 11:26 - czw

Re: Wzmacniacze które należy omijać szerokim łukiem

Postautor: DarreX » 16 sierpnia 2011, 21:27 - wt

Zwykle ci, którzy ogrywają wzmacniacze na YT nie mają jakichś strasznych wioseł.


Proszę o rozwinięcie tej myśli, bo nie bardzo rozumiem.
Podstawowi "ogrywacze" na YT:
Gearmanndude - Fendery, Gibsony i KingBee
Andy from ProGuitarShop - Fendery, Gibsony
Paul Riario z GiutarWorld - od ESP po Gibsony
Toneking - Dean, ESP, Jackson etc.
MonkeyLord/Rob Chappers - ten to już ma pełen wachlarz instrumentów z najwyższej półki z Anderton's.

Faktycznie nie są to "straszne" wiosła. To przeważnie wiosła, które po prostu mają znane, poważane i lubiane brzmienie, do których przyrównuje się inne instrumenty.

Jeśli słyszę i widzę, że demo na YT jest nagrane kalejdoskopem odziedziczonym po dziadku kombatancie to nawet tego nie oglądam.


Pytanie tylko skąd o tym wiesz czym i jak została nagrana próbka. Większość z nich i tak jest po masteringu, a przynajmniej kompresji i ni chollery nie jesteś w stanie obiektywnie ocenić czy to prawdziwy dźwięk czy tylko to co chciał podać Ci nagrywający na tacy.

Generalnie bezsensowna dyskusja nad tym co ma ostateczny wpływ na brzmienie, skoro wiadomo, że wszystko po trochu. Piepszenie w stylu, że jedno to 10% brzmienia, a drugie 60%, trzecie 5%... W większości przypadków 95% brzmienia to palce i głowa gitarzysty, a reszta to tylko dodatek do niego. Jak ktoś słabo gra to wtedy te procenty oczywiście się wyrównują i sprzęt ma coraz większy wpływ na całkowite brzmienie.
----------------------------
Obrazek


Wróć do „Piece”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość