[a] Bill Lawrence L 500XL vs Entwistle X3

Awatar użytkownika
kaligula
Sponsor
Posty: 373
Rejestracja: 26 października 2009, 22:39 - pn

[a] Bill Lawrence L 500XL vs Entwistle X3

Postautor: kaligula » 24 lutego 2011, 20:03 - czw

Drodzy rodacy!
Pomyślałem ostatnio nad kupnem budżetowych przystawek do wystawionej na sprzedaż Yamachy RGX 321 w celu zmniejszenia ceny i przypadkowo trafiłem na produkty firmy Entwistle.Kilka tyg temu zamówiłem z USA set przystawek Bill Lawrence L500XL+L500R do mojego Schectera więc z oferty firmy Entwistle wybrałem podobny produkt aby dokonać konfrontacji
Może kilka słów o nie znanej raczej fimie Entwistle-producent wywodzi się z UK i ma za sobą 35 letnie doświadczenie w ręcznie produkowanych przystawkach oraz współpracę z firmą Tanglewood i Alden.Firma oferuje całkiem przyzwoity zasób przystawek na potrzeby każdego muzyka czy stylu.Osobiście do zakupu skłoniła mnie nie tyle niska cena co próbka przystawki X2 usłyszana na Youtube:
http://www.youtube.com/watch?v=-IiXdpN1Z4I
Prawda że brzmi przyzwoicie?Pomyślałem że chyba nie wciskają totalnej chały...
Wracając do tematu:
Obydwa sety przeznaczone są do grania ciężkich klimatów,oferując wysoki poziom wyjściowy sygnału przy zachowaniu selektywności brzmienia.Obydwie firmy użyły konstrukcji blade(rail) czyli równoległe magnesy sztabkowe zamiast punktowych.
Porównajmy parametry techniczne:
Bill lawrence:11.2K(mostkowa)brak danych o gryfowej
Entwistle:17K(mostkowa)12K(gryfowa)
W obydwu przypadkach zastosowano magnesy ceramiczne
Ceny:
Bill Lawrence-62 GBP za set+20GBP podatek i opłata pocztowa,razem 80 GBP co daje ok 380zł wiec są to pieniądze za które można spokojnie kupić set uzywanych Dimarzio czy Duncanów w UK

Entwistle-30GBP za set czyli śmieszna suma ok140zł za nowe przystawki
Pierwsze wrażenie:
Bill Lawrence przyszły w standardowych pudełkach rozczarowując juz na pierwszy rzut oka jakością wykonania-przystawki całe wykonane z plastiku który wygląda nieciekawie.
Obrazek
Obrazek
Przewody podejrzanie elastyczne ale dość dużej średnicy(ok3.5mm)sprawiły mały kłopot przy przepychaniu przez ciasne otwory w korpusie gitary.Nadruk również słabej jakości.Pocieszenie miały stanowić załączone ramki montażowe wraz z wkrętami lecz rozstaw otworów różni sie nieco od standardowych uniemożliwiając montaż.Swoją drogą jaką gitarę wykorzystano przy projektowaniu ramek???Dziwi mnie tez montaż przystawki do ramki-brak tu typowych śrubek lecz są dość krótkie wkręty które wycinają gwint w plastikowym otworze i lokują przystawkę zbyt blisko strun bez możliwości zjechania w dół..

Entwistle-przystawki pojawiły się bez pudełek,owinięte w folię bąbelkową ale estetycznie przebijają Lawrence na głowę.Plastik twardy i błyszczący zabezpieczony folią,nadruk wykonany bardzo ładnie.sztabki chromowane.Poza tym podstawa wykonana z blaszki oraz końcówki przewodów obnażone i ocynowane co spowodowało że założenie ich było czystą przyjemnością.Komplet śrubek i sprężyn w standardzie.
Obrazek
Obrazek
Test
Do nagrania próbek użyłem gitarę Schecter Blackjack zaopatrzoną w komplet strun Ernie Ball 11 strojonych w drop C oraz Tone Port UX1
Próbki nagrałem na przemian Bill Lawrence i następnie Entwistle na kanałach clean,crunch i high gain oraz po próbce w miksie
http://w82.wrzuta.pl/audio/284ts2isSjr/ ... twistle_x3
Wrażenia z gry
Na początku przy high gainie wydawało mi się że nie widzę żadnej różnicy-obydwa sety brzmiały mocno i selektywnie z dużym pokładem dołu nie mając jednak tendencji to przymulania później przenosząc się z Tone Porta na wzmacniacz zauważyłem że Bill Lawrence mają bardziej szklistą górę a zwłaszcza przystawka pod gryfem brzmiała bliżej singla niż humbuckera.Entwistle naprawdę zaskoczyły mnie stosunkiem jakość-cena,nie zauważyłem nic trefnego w brzmieniu.Góra brzmi bardziej sterylnie przypominając mi trochę Dimarzio D Sonic wywołując wrażenie lekko większej kompresji , łatwiej się przesterowuje nie tracąc przy tym muskulatury.Przystawka gryfowa ma bardziej lejące sie brzmienie niż Lawrence.Na kanale czystym różnica sie uwypukla-Lawrence mają bardziej dzwoniące i sprężyste brzmienie a Entwistle ciemniejsze i pełne.
Nie potrafię naprawdę powiedzieć który set jest lepszy,na pewno zależy dużo od gitary jednak bardziej polubiłem nieznane Entwistle pod wrażeniem wykonania i ceny na każdą kieszeń nie rujnując przy tym brzmienia.W przyszłości przetestuję jeszcze kilka z nich.Teraz przystawki pójdą do Yamaszki i będę mógł wystawić ją za dużo niższą ceną.Nagram również jakąś próbkę na tej gitarze dla porównania.

komenty: viewtopic.php?f=21&t=5042
...nic bardziej człowieka nie wzrusza niż prosta fujara pastusza...

Wróć do „Inne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości