[K] Cort G 110

Awatar użytkownika
ksantyp
Redaktor
Posty: 4512
Rejestracja: 12 sierpnia 2008, 11:34 - wt

[K] Cort G 110

Postautor: ksantyp » 05 listopada 2011, 14:27 - sob

DOBRE WIOSŁA W JESZCZE LEPSZYCH CENACH.
FOG Shop - zapraszam do sklepu dla Gitarzystów
http://www.fogshop.pl

Awatar użytkownika
Achar
Posty: 504
Rejestracja: 19 sierpnia 2011, 20:14 - pt

Re: [K] Cort G 110

Postautor: Achar » 07 listopada 2011, 19:33 - pn

Ja jak dorwę aparat to zrobię recenzję Tensona, napiszę prawie dokładnie to co jest tutaj :lmao:
Hopeless times approach
Just give into the chaos
Strangely I find comfort here
Impatient and curious of what may come

Awatar użytkownika
Jakub_Z.
Sponsor
Posty: 2960
Rejestracja: 25 kwietnia 2009, 18:12 - sob

Re: [K] Cort G 110

Postautor: Jakub_Z. » 07 listopada 2011, 23:44 - pn

Trochę przesadnie negatywna ta "recenzja" gitary. Nie ma w niej nic dobrego absolutnie? Bo w takich gitarach, to wystarczy, że w ogóle JEST imo.

Podejrzewam, że przy odpowiednich umiejętnościach można by tym wiosłem nagrać coś porządnego pewnie. Grunt to chcieć i umieć zapanować nad wadami gitary. Czasami miło zmagać się z gitarą, żeby coś z niej wyciągnąć sensownego - jak to Jack White mówił mniej więcej w takim filmidle jednym ;]

No, pojechałem teraz.
Obrazek

Awatar użytkownika
OctaveFuzz
Sponsor
Posty: 511
Rejestracja: 03 maja 2011, 14:41 - wt

Re: [K] Cort G 110

Postautor: OctaveFuzz » 08 listopada 2011, 16:04 - wt

Tak, jakub, ale Ty miałeś Washa... IMO dużo lepsza gitara za tę samą cenę. Szczerze powiedziawszy spotkałem się z wieloma gitarami z tego przedziału cenowego i teraz szczerze żałuję...

Trochę przesadnie negatywna ta "recenzja" gitary.


Wiele bym dał, by była choć troszkę pozytywna, ale muszę pisać prawdę... :)

DW: Poprawiłem błąd
You don't know the power of the baked maple!

The force is with you, young maple, but you are not an accepted fretboard yet.

Awatar użytkownika
Jakub_Z.
Sponsor
Posty: 2960
Rejestracja: 25 kwietnia 2009, 18:12 - sob

Re: [K] Cort G 110

Postautor: Jakub_Z. » 08 listopada 2011, 22:46 - wt

No nie wiem, może faktycznie masz rację, ale to bym musiał sprawdzić osobiście ;]
Ale nie myśl, że ten mój łoszburn to jakieś cudo - ma sporo wad, ale trzeba je polubić.
Obrazek

Awatar użytkownika
OctaveFuzz
Sponsor
Posty: 511
Rejestracja: 03 maja 2011, 14:41 - wt

Re: [K] Cort G 110

Postautor: OctaveFuzz » 08 listopada 2011, 22:57 - wt

Akurat składa się Jakub, że na Wi14 grałem bardzo często w muzycznym (i w lombardzie też :D) i to wiosełko nawet tańsze było od mojego Corta, a brzmiało i leżało w łapie zadowalająco.

Chwytałem to wiosło parę razy, podchodziłem do tego bez emocji, ale za każdym razem żałowałem, że wybrałem Corta...

Powiedziałeś kiedyś:

Jakub pisze:Jak się potrafi, to i z gówna wazon się ulepi.


Heh, ale trzeba mieć "dobre gówno" :) A ja nawet tego nie mam (tak sądzę). :)
You don't know the power of the baked maple!

The force is with you, young maple, but you are not an accepted fretboard yet.

Awatar użytkownika
Reign
Posty: 77
Rejestracja: 09 marca 2010, 23:30 - wt

Re: [K] Cort G 110

Postautor: Reign » 21 listopada 2011, 23:59 - pn

Przy ściszaniu „z pozycji gitary” po prostu tracimy gain (jeśli gramy na przesterze). Dlatego zawsze Volume musi być odkręcony na FULL


Przecież od tego to jest ; P Po to masz volume, żeby przechodzić sobie w miare możliwości z cleana-cruncha do mocnego przesteru. Do ściszania masz master w piecu ;D

Awatar użytkownika
OctaveFuzz
Sponsor
Posty: 511
Rejestracja: 03 maja 2011, 14:41 - wt

Re: [K] Cort G 110

Postautor: OctaveFuzz » 22 listopada 2011, 16:09 - wt

Tę recenzję pisałem kilka miesięcy temu...

Może to sformowanie faktycznie nie jest zbyt trafne i udane, ale mając włączony przester musimy mieć Volume odkręcony na FULL, bo leciutko skręcając gałeczkę otrzymujemy już clean, nie mówiąc o płynnym przechodzeniu w "kranczach" - to jest po prostu niemożliwe, a jak już, to wcale niepraktyczne.

Nie wiem niestety czym to zjawisko jest spowodowane...

DW: Ortografia... poprawiona
You don't know the power of the baked maple!

The force is with you, young maple, but you are not an accepted fretboard yet.

Awatar użytkownika
wlosien
I have 12" d***!
Posty: 943
Rejestracja: 12 sierpnia 2008, 20:25 - wt

Re: [K] Cort G 110

Postautor: wlosien » 22 listopada 2011, 19:49 - wt

może po prostu jest liniowy wlutowany pod Volume. brzmi jak sensowne wytłumaczenie.
Ruchasz się, czy trzeba z Tobą chodzić?
Yo Koks.http://www.youtube.com/watch?v=lXbVUbfJcvI

kaspe
Posty: 1
Rejestracja: 13 stycznia 2013, 23:20 - ndz

Re: [K] Cort G 110

Postautor: kaspe » 14 stycznia 2013, 00:04 - pn

Sorry, że odkopuję, ale tak przejrzałem tą recenzję i dodam coś od siebie. Wiele mankamentów tej gitary, które zostały wymienione to niestety fakt, ale z tej gitary można sporo wyciągnąć i jak za cenę 4 - 5 stów to ja jestem zadowolony z zakupu.

Gram na tej gitarze od 1,5 roku. Wcześniej grałem na rozpadającym się klasyku i z racji niskiego budżetu sprawiłem sobie taniutkiego Corta. A i tak jestem zadowolony z zakupu.

Przede wszystkim winą za słabą jakość brzmienia moim zdaniem są fabryczne struny - zmieniłem na elixiry i jakość stała się o niebo lepsza. Co do tremolo i kluczy - u mnie rzadko gitara gubi strój. Na początku mostek faktycznie wariował, ale po zmianie strun ten problem u mnie znikł. Widocznie stare druty nawet po jednym wahnięciu wariowały. W tremolo tego typu, które jest zamontowane w tym Corcie nie ma skomplikowanego mechanizmu, a wykonane jest... normalnie. W Squierze było takie samo. o do kluczy, to nie narzekam. Gitara i kilka dni postoi i jest ogrywana i nie muszę jej stroić. Najczęściej po prostu standardowo strój w całości opada do dołu trochę po jakimś czasie. Ale nie rozstraja się we wszystkie strony jak chce. Mankamentem jest to, że klucze chodzą ciężko, ale ja już się przyzwyczaiłem - taki urok tej brunety, że trzeba ją trochę siłą.

Siodełko sam spiłowałem po tygodniu, bo struny u mnie nie wypadały, ale zdecydowanie były w nim za wysoko (wystarczył zwykły nóż z ząbkami i pilniczek do paznokci). Pobawiłem się też z menzurą oczywiście, akcją strun i innymi bajerami. To także dużo pomogło.

Co do elektroniki... miałem swego czasu w domu również Squiera Affinity (także robiony w Indonezji z tego co wiem) gitara o kilka stów droższa od Corta, a w tych samych pozycjach i ustawieniu dla mnie gitary brzmią identycznie. Zaraz po zakupie gitary, razem z badziewnym wzmakiem, który był w paczce, balem się o szumy i brumy z singla, już myślałem, że gitara w ogóle jest do bani. Co do potencjometrów. Tu jest kilka wkurzających spraw. Jak np szumy na potencjometrze - ale tu też porównując zaznaczę, że w Squierze była ta sama bajka. A co do gałek tone - to pierwsza działa na singla przy gryfie, druga działa na singla w środku. Na humbucker nie mają one wpływu, tak samo jak niewiele zmieniają coś w brzmieniu jeśli chodzi o pozycję kombinacji dwóch singli. Tu natomiast można doszukać się całkiem przyjemnych szklankowych brzmień, których każdy fan strata będzie poszukiwał. Pozycja z humbuckerem ma swój pazur i fajnie brzmi na przesterze. Natomiast ta pomiędzy humbuckerem a singlem - to świetna opcja do gitary rytmicznej.

Oczywiście Squier lepiej wykonany pod kątem szlifu progów i miał nieco wygodniejszy gryf. Ale to kwestia przyzwyczajenia. Jak ktoś chce ćwiczyć to odrobinę szorstki gryf nie jest przeszkodą. (znów wrócę do tematu strun - po zmianie od razu wygodniej palce się ślizgają). Dla mnie gryf był wygodny, bo jak mówię, przesiadłem się z rozklekotanego klasyka.

Gniazdo jack faktycznie się rozkręca po jakimś czasie, ale no cóż - kluczyk i skręcamy. Nie ma się co cudów spodziewać po instrumencie za 500zł i gitarę trzeba trochę dopieścić i poustawiać pod siebie.

W całej recenzji poza tym słabym ogniwem jest wzmacniacz. Grałem na pierdziawce, którą cort daje w zestawie, byłem załamany. Grałem na wzmaku u kolegi, podobnym jak ten w recenzji - marudziłem. Sprawiłem sobie potem Rolanda Cube 20X i gitara brzmi przyjemnie dla ucha i chce się ćwiczyć.

No i przy okazji podrzucam link do kawałka nagranego w całości na tej gitarce:
https://soundcloud.com/robert-kasprzak/home

Moja pierwsza gitara elektryczna, już ją przez długi czas męczę. Jak ktoś szuka strata na początek to wiadomo, że może dozbierac na Yamahe Pacifice 112, albo Squiera Affinity. Ale wiadomo jak to czasem z tym dozbierywaniem. Ja bym w zamian za to spokojnie polecił pod rozwagę takiego Corta, a nadwyżkę ewentualną przeznaczył na dobre combo.

Ja osobiście jestem zadowolony, że kupiłem gitarę wcześniej i już grałem, niż miałbym czekać aż dozbieram na coś lepszego.


Wróć do „Komentarze do próbek”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości