Filmy

- offtop
Awatar użytkownika
Kroku
Sponsor
Posty: 513
Rejestracja: 07 lipca 2010, 14:12 - śr

Re: Filmy

Postautor: Kroku » 18 lutego 2015, 02:16 - śr

Kingsman: Tajne służby - widziałem wczoraj i nadal nie wiem czy mi się podobał czy nie :D Nie oglądałem zwiastunów, nie czytałem opisów, cały wypad do kina był mocno spontaniczny, a nie interesowało mnie 50 Twarzy Greja, więc biłem się z myślami, "jak" ten film oglądać. Jeżeli potraktować to z totalnym przymrużeniem oka robi się z tego dobra komedia z doza absurdalnego humoru. Pierwsze skojarzenia, Johny English ale bez Jaska Fasoli, albo parodia Bonda która nie może zdecydować czy jest komedią czy jednak mega poważnym filmem akcji...

A tak nawiasem mówiąc, luty, wieczór, a na sali klima na 18 stopni... pierwszy raz wymarzłem w kinie, jak ktoś jest ciepłolubny to do Bydgoskiego Cinema City zapraszam w sierpniu. Ale wypatrzyłem w licznych trailerach i reklamach kilka fajnych propozycji na najbliższe wypady do kina np. Anioł Śmierci, LOFT czy Focus, no i z drugiej strony trailer dzieła "Disco Polo" :szloch: :zgon:
Nie zdążysz wyłączyć mojego mikrofonu, zanim prawda dotrze w uszy Twoje. Nie zdążysz wyłączyć prądu! Nie zdążysz krzyknąć - koniec!

RPA
Moderator
Posty: 3266
Rejestracja: 12 sierpnia 2008, 13:12 - wt

Re: Filmy

Postautor: RPA » 18 lutego 2015, 03:28 - śr

Dale Cooper pisze:Żeby wydać ostatetczna ocenę muszę poczekać na 1080 bo dużo rzeczy mi umknelo właśnie przez średni obraz.

No właśnie średni sens widzę w oglądaniu tego poniżej możliwości twojego TV, przecież to z założenia ma odejmować mowę pięknem wszechświata.

oglądałem całkiem sporo rzeczy ostatnio, coś tam popiszę:
Holiday - komedia romantyczna z Cameron Diaz w jednej z głównych ról. Wyobraźcie to sobie. 3/10.

Wróg - ciekawy, ale pomysł położony jakby pośpiechem w zakończeniu. Miła odmiana od kina w stylu amerikano. 6/10
God's not dead - przez pomyłkę (moja luba pomyliła z "niebo istnieje naprawdę" :x ). Mega spaczone gówno o wierze w Boga. 0/10 nie tykać trzymetrowym kijem.

Bogowie - nie ma co opowiadać, veri gut, 8/10, Kot w życiowej formie.

Teoria Wszystkiego - bardzo dobrze zrealizowany, nie zaskoczył mnie, bo znałem mniej-więcej biografię Hawkinga, ale i tak pozostawił po sobie wyłącznie pozytywne wrażenie. 8/10

Żółty szalik - dla ludzi znających problem alkoholowy z realnego życia ciężki do zniesienia, bo tak prawdziwy. Gajos mistrz, ale ogółem strasznie wieje polską szkołą filmową. 7/10

Dzień Próby (training day) - na ślepo ssałem, typowa jebanka sensacyjna pod szyldem "bad cops". Cienizna 4/10.

Murder in the first - to chyba już klasyk, pewnie leciał w tvp sto razy (rocznik 1995). Długo się rozkręca, ale finiszuje w dobrym stylu. 7/10. Mus dla fanów kina sądowego.

Wkręceni - ale gówno, nie ruszać bo będzie śmierdziało. 2/10, bo zrealizowany nawet nieźle jak na polski shit, ale ogółem zero aktorstwa, zero humoru, adamczyk huj

Rogi - ekranizacja powieści pana Hilla. Niestety, znając papierową wersję, mega niestrawny. Fabuła co najwyżej luźno oparta na książce, przez to głupia i dziurawa logicznie. Ładne efekty. 4/10.

Maze Runner - dawno nie widziałem naraz tylu aktorów z kijem w dupie. Pomysł fajny, fatalne wykonanie. Efekty bardzo takie sobie. 3/10

Sędzia - nie jest to film stricte sądowy jak sądziłem, ale to nie znaczy, że jest zły. Fabularnie to dość rzewny dramat, ale potrafiący zmylić trop i zaciekawić widza. 7/10 i znaczek jakości za wzięcie z zaskoczenia

Boyhood - czytałem w internetach opinie, że "niesie głębokie przesłanie pod postacią banalnych sytuacji". Nic z tych rzeczy. Film o niczym, mocno banalny. Tyle, że dobrze zagrany. 4/10, ale szkoda 3 godzin.

Szefowie Wrogowie. Do połowy cienkie, później zasnąłem. Dla mnie 3/10, może później jest lepszy. Rozbawiło mnie tylko to(scena w komisaracie):
"-No dobra, przyznaję się, ścigam się na ulicach
-Priusem?"

Ida - cóż za koszmarne, nudne, egzaltowane gówno w sosie z cebuli. Mega odradzam. Wstyd, że to reprezentuje kraj, powinno się to zakopać, zaorać, podpalić, jeszcze raz zaorać. 0/10 i znak antyjakości

Whiplash - no to jest zajebistość. Kto by pomyślał, że filmidło o relacjach ambitny nauczyciel - utalentowany muzyk może tak trzymać w napięciu. Moc! 9/10. Tylko pamiętajcie, by nie uczyć się tak jak główny bohater - jak ci nie wychodzi, to, k***a, wolniej, a nie szybciej! :P

A Haunted House/A Haunted House 2 - takie se murzyńskie podśmiechujki z horrorów. Parę scen fajnych, ale ogółem żenuła, przez palce momentami trzeba oglądać. oba 5/10.

Mapy Gwiazd - o tym filmie było kiedyś głośno? Niezasłużenie. Cienizna, papierowi bohaterowie, fabuła bez jakiegoś wątku głównego. 4/10

Imaginaerum - musical stworzony przez Nightwish. Fabuła ujdzie, ale szału nie ma, tak samo z aktorstwem. Muzyka kwestią gustu, na pewno pasuje do mocno onirycznego, zamglonego klimatu zwizualizowanych wspomnień umierającego człowieka. Super wizualnie jak na zauważalnie niski budżet (całość za 3,7 miliona dolców, czyli zdecydowanie poza pierwszą ligą, choć dla porównania Whiplash powstał za 3,3 miliona :) )
Dałbym 5 za konsekwentną stylizację, ale... ten film przyniósł 200 tys dolców dochodu przy budżecie, to kilkanaście razy mniej niż koszt. Miliony much nie mogą się mylić, 4/10, ale i tak polecam w hd.

Lucy - głupie toto, choć wciąga strukturą filmu (czekasz na 100%!). 4/10, po Bessonie można by się spodziewać 2x tyle energii.

Gone Girl - w ogóle mnie nie wciągnął ten film, prawdopodobnie z powodu głupich założeń - przeciętny czwartoroczny student medycyny (i to nawet na specjalności neurologia czy proktologia) by popuścił ze śmiechu słysząc tłumaczenie, że ktoś gwałcił to biedne dziewczę. Muzyka niezła. 5/10.

Koneser - dramat dość sztampowy, ale jednak miły w odbiorze (i to mówi antyfan dramatów). Dałem się wkręcić w intrygę. 6/10, ale bez żalu dałbym mu i 8 jakbym nie widział kiedyś kilku dość podobnych. Aktorstwo na wysokim poziomie.

Sponsoring - polska próba podejścia do francuskiego kina. Oczywiście zakończona giga klapą. I taką też klapą należałoby ten film zakryć, a później spuścić wodę. 2/10 fajne cycki ma jedna z kurewek.

Filozofowie - konkretna enigma. Z jednej strony świetny pomysł z wizualizowaną lekcją filozofii, z drugiej traci konsekwencję w trakcie (jakby filozofia przerosła logikę twórców, heh). Wątek romantyczny okropnie na siłę, totalnie zbędny, można wyłączyć TV bez żalu 10 minut przed końcem. Reszta bardzo dobra, choć ewidentnie tania. 7/10.

Last Vegas - chyba kurdełe jestem już stary. Podobało mi się dużo bardziej niż osławione kac vegas. :D Freeman, Douglas, De Niro i Kline robią mega robotę, jednocześnie śmiesząc niepierdzącym i nieklnącym wniebogłosy żartem. Me gusta 7/10.

Weekend ostatniej szansy - cięężki jak na komedię. W dodatku wkurwiające okropnie babsko w jednej z dwóch ról głównych (tzn. sama postać z charakteru, zagrana git). Broadbent ratuje film po całości. Ciężki tetryk patrzący sarkastycznym okiem na świat - tak będziemy wszyscy się zachowywać już za 20-30 wiosen. 6/10

7 psychopatów - nie za bardzo się fabuła klei, ale i tak jest fajne. Cytaty mówiące o fuzji braci Coen z Tarantino są "trochę" przesadzone, dialog tu leży, za to akcja jest wartka i krwawa, czyli tak, jak lubimy. 6/10 za oryginalność.

Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął - klasyczna komedia sytuacyjna z bardzo pozytywnym wydźwiękiem - stary człowiek i może. Jakby umarł w ostatniej scenie, to by był absolut. W faktycznej wersji 8/10.

Jabłka Adama - to chyba też leci regularnie w TV, ale ja obejrzałem za darmo na VOD wbudowanym w mój telewizor. Pokręcone, wyraźnie skandynawskie. Śmiech przez łzy, zdziwienie co scenę, dużo czarnego humoru. Lepsze niż się spodziewasz. 8/10.

Rzeź - Polański zekranizował sztukę. Wybrał rzecz prostą w scenografii, bo 99% akcji dzieje się w niewielkim mieszkanku. Krótka historia eskalacji konfliktów z powodu spraw pozornie błahych. Dobre, dodatkowo z jakąś nutką wyrafinowania. 8/10.
You're all the same, the lot of you, with your long hair and faggot clothes. Drugs, sex…every sort of filth. And ya hate the police, don't ya?

shymchack
Moderator
Posty: 3009
Rejestracja: 13 sierpnia 2008, 01:32 - śr

Re: Filmy

Postautor: shymchack » 18 lutego 2015, 17:07 - śr

Jestem wdzięczny za opinie, bo dawno nie dostałem na tacy kilku filmów, które warto obejrzeć. :-) niemniej jednak zaspoilerowałbym zdania zdradzające co się powinno wydać na końcu, a się nie wydarzyło :-P

RPA
Moderator
Posty: 3266
Rejestracja: 12 sierpnia 2008, 13:12 - wt

Re: Filmy

Postautor: RPA » 18 lutego 2015, 18:59 - śr

nie ma żadnych spojlerów :p
You're all the same, the lot of you, with your long hair and faggot clothes. Drugs, sex…every sort of filth. And ya hate the police, don't ya?

Awatar użytkownika
oipryszek
Sponsor
Posty: 520
Rejestracja: 02 listopada 2012, 11:19 - pt

Re: Filmy

Postautor: oipryszek » 18 lutego 2015, 20:31 - śr

RPA pisze:(...) 2/10 fajne cycki ma jedna z kurewek (...)

Rozumiem, że kurewek było pięć? :P
Trzy akordy, darcie mordy!

RPA
Moderator
Posty: 3266
Rejestracja: 12 sierpnia 2008, 13:12 - wt

Re: Filmy

Postautor: RPA » 18 lutego 2015, 20:46 - śr

Kurewek nigdy nie braknie, 2/10, po jedynce za każdego cycka.
You're all the same, the lot of you, with your long hair and faggot clothes. Drugs, sex…every sort of filth. And ya hate the police, don't ya?

Awatar użytkownika
Baton
Posty: 2810
Rejestracja: 25 sierpnia 2008, 21:19 - pn

Re: Filmy

Postautor: Baton » 20 lutego 2015, 10:26 - pt

Birdman- świetny film. Bardzo dobra gra Nortona i Keatona, ciekawa praca kamery, polecam. 8/10. Po przemyśleniu 8,5/10.

Grand Budapest Hotel - Wes Anderson robi robotę. Przyjemny komediodramat, ponownie ciekawe ujęcia. 7,5/10

Sekretne życie Waltera Mitty - do obejrzenia jak nie macie ochoty na nic bardzo wymagającego. Pogoń za marzeniami, podróże, ładne krajobrazy. 6/10

Ida - wytrzymałem pół godziny. W tym filmie nic się nie dzieje.

Teoria wszystkiego - tak jak pisze RPA dobrze zrealizowane, jak wam kobieta truje o coś o miłości to można spokojnie obejrzeć. 7/10

Koneser - mi się bardzo podobał. Bardzo dobra gra Rusha, nie banalna intryga. 8/10

Last Vegas - bardzo dobra komedia. Świetna obsada, humor na zdecydowanie wyższym poziomie niż ostatnio serwuje nam hollywood. 7/10

Awatar użytkownika
gizmi7
Tyle przegrać!
Posty: 865
Rejestracja: 07 sierpnia 2011, 13:32 - ndz

Re: Filmy

Postautor: gizmi7 » 20 lutego 2015, 15:40 - pt

O, niedawno oglądałem mniej więcej dokładnie te same filmy (choć co do Waltera się nie wypowiem, bo zupełnie nie strawiłem tego filmu, pewnie przez to, że nie lubię Bena Stillera), więc też się wypowiem. :D

Birdmanowi dałbym nawet mocne 8,5/10, bo po ponownym obejrzeniu jedynie zyskuje, a to jest rzadki atut. Jak już po stokroć powiedziane - oryginalne i szczere kreacje Keatona i Nortona, no i oczywiście Emma Stone (choć ona szczególnie dużego pola do popisu nie miała, odegrała swoją rolę przyzwoicie) *.* Do tego praca kamery, świetne wstawki z perkusją budującą napięcie... Choć wciąż czegoś mi brakuje mi w tym filmie do perfekcji, jakiejś dodatkowej głębi, niektóre postacie dość kartonowe, sama historia nie kopie tak mocno, jak by mogła.

Grand Budapest Hotel - ja bym dał co najmniej 9/10 za ten niesamowity, przerysowany, słodko-gorzki klimat, genialne kreacje postaci i samą historię. Film wyjątkowy i polecam każdemu go obejrzeć, jakiekolwiek przybliżanie szczegółów byłoby niewybaczalnym spoilerem.

Ida - bardzo specyficzny film, który ciężko ocenić, bo ciężko znaleźć odniesienie to "typowych" produkcji - jeśli już, to np. do "Rewersu"; ja daję 8/10 przede wszystkim za kreację "krwawej Wandy", Kulesza zdecydowanie pokazała światową klasę. Oniryczna, zmysłowa, nieco nostalgiczna opowieść o poszukiwaniu własnej tożsamości - zawsze miałem do takich słabość. Moim zdaniem, świetna odtrutka po setkach martyrologicznych produkcji ostatnich lat związanych z IIWW i Holokaustem.

Koneser - ciekawa, choć IMO dość przewidywalna fabuła, niezła kreacja głównego bohatera, reszta wypada przy nim trochę blado; daję 7.5/10, bo za mało jest takich filmów

Last Vegas - widziałem tuż po premierze, niedawno wróciłem, oryginalne podejście do nieco wtórnej konwencji ludzi przeżywających szaloną przygodę życia (tutaj u skraju życia), sporo fajnych gagów... i tyle, całość nie trzyma się specjalnie kupy - polecam obejrzeć raz, dobrze się uśmiać i nigdy nie wracać. 6/10

Whiplash - jak tu nie dać dyszki :D Po obejrzeniu tego filmu, przez kilka dni leciały mi w głowie jazzowe melodie grane przez wyimaginowany big band. Może to nie jest arcydzieło sztuki aktorskiej, sama fabuła też nie kopie jakoś szczególnie, ale ja film oglądałem z wypiekami na twarzy, wciąż wystukując razem z dupkowatym perkusistą, będącym głównym bohaterem.

Awatar użytkownika
Jakub_Z.
Sponsor
Posty: 2960
Rejestracja: 25 kwietnia 2009, 18:12 - sob

Re: Filmy

Postautor: Jakub_Z. » 20 lutego 2015, 15:54 - pt

[jebnę-offtop]
Nie wiem, co mali chłopcy mają z tą Emmą Stone.
Tak samo, jak z Emmą Watson... Jakiś taki trend chyba wśród młodzieży czy coś...
[/jebnę-offtop]

Do tematu: skończyłem oglądać Twin Peaks. Nie wiem co robić z życiem teraz.
Obrazek

Awatar użytkownika
.rogaty
Sponsor
Posty: 1387
Rejestracja: 15 września 2010, 16:31 - śr

Re: Filmy

Postautor: .rogaty » 20 lutego 2015, 16:09 - pt

Zacznij oglądać Supernatural. To się nigdy nie skończy.

A Emma Stone-Watson, cóż... Za moich czasów podkołderno-wanienną fascynacją była Edyta Górniak więc może to i lepiej, ze świat poszedł na przód.
I'm like a mushroom in this company - kept in darkness and fed with shit.


Wróć do „Hydepark”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Yahoo [Bot] i 5 gości