Mensfeld Fingertip

- wszystko o Twoim sprzęcie!
shymchack
Moderator
Posty: 3009
Rejestracja: 13 sierpnia 2008, 01:32 - śr

Mensfeld Fingertip

Postautor: shymchack » 09 października 2009, 21:08 - pt

Słowo wstępu
-----Moje doświadczenia z tą gitarą to mniej-więcej łącznie okres ok. 1 roku (pół roku przed kupnem Washburna, czyli ponad 2 lata temu i pół roku przed kupnem Ibaneza, co miało miejsce ok. miesiąca temu. Może 2, nie pamiętam.
Obrazek

Obejrzyjmy, czyli o wyglądzie i specyfikacji zdań kilka

-----Mensfeld Fingertip to ręcznie robiona sześciostrunowa gitara elektryczna, której korpus jest sklejany z podobno trzech części drewna olchowego (czytałem też, że niektóre były z Jaworu czy z Klonu, również 3-częściowe). Ja twierdzę, że egzemplarz, który opisuję jest z Olchy, bo brzmi zdecydowanie bardziej jak Olcha niż co innego, ale że jest 3-częściowa, to już wyczytałem w Internecie.
Nie jestem w stanie określić z czego jest gryf, wiem tylko, że jest lakierowany i bardzo płaski, wkręcany w korpus.
Obrazek
Mamy tu do czynienia z typowym superstatem a'la Jackson (podobne inkrustacje, kształt, główka również poniekąd) o nieco 'łagodniejszym' wyglądzie (jakby mniej agresywne rogi). Mostek to tremolo jednostronne, ale miałem również do czynienia z Mensfeldem Fingertipem z mostkiem a'la floyd rose, który [Mensfeld], swoją drogą, miał też inne markery, a mianowicie kropki.
Na stanie mamy dwa potki (tone, volume) oraz switch pięciopozycyjny <=> Układ przetworników HSS.
Obrazek

Doświadczmy, bo mówią, że diabeł tkwi w szczegółach

-----Jeśli chodzi o samo wykonanie, to bez fajerwerków, ale nie można zarzucić twórcom nic złego. Progi jak najbardziej w porządku, wymiękały troszkę po kilkunastu latach, ale to normalka, gitara stroiła swego czasu bardzo dobrze, nie gubiła stroju i ogólnie nie można było jej prawie nic zarzucić. Jeden mały wyjątek to mostek, który nie pozwalał na zbyt dużo szaleństw. Ogólnie gitara sporo "przeżyła" i nic złego jej się nie stało, jest zdecydowanie solidna.

Posłuchajmy, czyli co z tego wyszło?

-----Spośród niezbyt wielu mankamentów gitary, szczególne miano niestety trzeba przyznać brzmieniu. Decha jest jakaś taka ogólnie "niedorobiona" i brzmi płasko. Jestem do niej dość krytycznie nastawiony, sporo się z nią męczyłem i, nie powiem, odechciewało mi się coraz bardziej. Zmiana pickupa nieco poprawia sprawę, lecz ciągle to nie jest to, co chciałby usłyszeć ktoś z, powiedzmy, kilkuletnim stażem. Krótko mówiąc brzmienie jest bardzo płytkie, bez tego "czegoś". Jakościowo pickupy, a przynajmniej humbucker niestety odstaje troszkę nawet od przetwornika z Washburna X-12 (miałem niejedną okazję, żeby je porównać). Single IMO nie brzmią nawet połowicznie jak te, które znamy z gitar typu stratocaster od choćby Squiera. Nie mniej jednak wciąż są to single i nikt im nie zabroni brzmieć inaczej niż inne ;).

Próbki audio:
http://www.gitara-online.pl/viewtopic.php?f=17&t=961

Dotknijmy jeszcze tylko

-----Coś słodkiego na koniec, bo o wygodzie trzeba powiedzieć dwa słowa. Myślę, że wiedząc o subiektywności znaczenia słowa 'wygodny', nie zgrzeszę, jeśli stwierdzę, że gitara jest wygodna. Postaram się jednak przybliżyć nieco interpretację w tym przypadku. Jak zaznaczyłem na początku, gryf jest lakierowany i płaski. Te dwa fakty mają znaczny wpływ na komfort gry. Może feelingowcy nie będą aż tak zadowoleni jak shredderzy, jednak uważam, że im również przypadnie to do gustu. Gryf jest typowo "wyścigowy" i łatwy do ogrania, palce same po nim "biegają". Przesiadając się z kilku różnych gitar na Mensfelda, kilka osób wrażenie miało jedno -> Mniej więcej: "hmm, całkiem nieźle jednak gram". To na prawdę duży plus tej gitary. Jednak z doświadczeniem okazuje się, że wcale nie wystarczająco duży, by zupełnie stłumił "kiepskość" brzmienia.

Hmm

-----Jeszcze kilka przemyśleń ode mnie. Mensfeld na rynku wtórnym obecnie pojawia się sporadycznie. Ceny to ok. 300-700zł, różnie bywa. Myślę, że spokojnie można ją polecać na początek przygody z gitarą elektryczną, może nawet na 2 pierwsze lata... Jeśli cena nie przekracza 500zł (i oczywiście gitara jest sprawna ;) ). Nie sądzę, by na polskim rynku udało się kupić w choćby podobnej cenie gitarę tak wykonaną i tak wygodną. Co innego, jeśli chodzi o brzmienie, jednak wcale dużo lepszego nie uświadczymy. Sam byłbym skłonny ku polecaniu na sam początek Mensfelda kosztem przypuśćmy wspomnianego Washburna. Tak na zachętę do nauki, bo przychodziłoby trochę łatwiej, a z doświadczeniem możnaby się przesiąśc na coś lepszego, lecz "trudniejszego". :)
Obrazek

Wady i zalety

-kiepskie drewno
-przetworniki
-poniekąd mostek
+wygoda, a raczej łatwość gry
+cena na rynku wtórnym
+wykonanie

smieszny
Posty: 436
Rejestracja: 04 listopada 2008, 07:58 - wt

Re: [K] Mensfeld Fingertip

Postautor: smieszny » 09 października 2009, 21:16 - pt

Wg mnie extra recka ;) Sam grałem na wersji z floydem - ból, mostek nie najlepszy - przez pół roku, może troszkę więcej... jeśli chodzi o rynek wtórny to rzeczywiście, w lokalnym muzycznym raz mieli za 380zł... i tak jak szymek pisał gitarka jest wygodna ;)

Awatar użytkownika
ksantyp
Redaktor
Posty: 4512
Rejestracja: 12 sierpnia 2008, 11:34 - wt

Re: [K] Mensfeld Fingertip

Postautor: ksantyp » 09 października 2009, 23:44 - pt

Fingertipy były na topie jak ja zaczynałem, a nie było jeszcze Cortów i Epiphonów. Zawsze były gorze od Zaków?Mayonesów w podobnych cenach. Dziwaczne łączenie gryfu ze szparą powodowało gorszy sustain. Zgodze się że na pierwe wiosło nie jet to najgorsze rozwiazanie, jednak wiele z nich po latach ma poskręcane gryfy - czego się spodziewać po kiepskich materiałach. Zamalowany gryf jak dla mnie zawsze był pomyłką, a pickupy były wysoko średnie. Mo kumpel z kapelki miał innego Mensfelda (Warrior) i grał na nim koncerty, jednak nawet wymiana przystawek nie spowodowała jakiegos szoku brzmieniowego. Ogólnie bardzo przeciętne wiosełka, jednak do 400pln można się zastanowić po obejrzeniu stanu dziabki.
DOBRE WIOSŁA W JESZCZE LEPSZYCH CENACH.
FOG Shop - zapraszam do sklepu dla Gitarzystów
http://www.fogshop.pl

shymchack
Moderator
Posty: 3009
Rejestracja: 13 sierpnia 2008, 01:32 - śr

Re: [K] Mensfeld Fingertip

Postautor: shymchack » 10 października 2009, 10:14 - sob

Jeśli chodzi o cenę, to napisałem, że do 500zł w Polsce można ją wziąć (jeśli jest w dobrym stanie - tego chyba nie trzeba pisać ;) ), bo nie sądzę, by udało się łatwo wyrwać coś lepszego. Może X-12 byłby konkurencyjny, ale ja bym miał dylemat... Znaczy w tej chwili wziąłbym Washburna, ale jeszcze przed tym jak nabrałem ciut doświadczenia, wziąłbym Mensfelda, bo jest o niebo wygodniejszy i lepiej stroi. Progi też są dużo lepsze, bo w Washburnie po 2 latach były w takim samym, albo nawet gorszym stanie niż w Mensfeldzie po kilkunastu latach i co najmniej 3 właścicielach (wliczam siebie, bo jednak trochę na niej grałem).
A o tym lakierowanym gryfie może faktycznie powinienem napisać, że psuje sound, bo to na pewno ma duży wpływ.

EDIT: O, napisałem 600. To źle. Od 600 to już jakąś Vendettę pewnie można kupić, albo innego Schectera.
To popraw, masz możliwość - RPA

bluesmen1
Posty: 1
Rejestracja: 02 lutego 2014, 09:43 - ndz

[R] Mensfeld Fingertip

Postautor: bluesmen1 » 02 lutego 2014, 10:11 - ndz

Irytuje mnie jak ktoś (widać to po tekscie) analizuje instrument o którym niema pojęcia.
Jako wade napisane kiepskie drewno - Należy wspomnieć iż znaczna częśc figentripów wykonywana była z Jesionu .co przy klonowym gryfie , na cleanie grając na singlach brzmienie jest bardzo zbliżone do fendera telecastera.
Drewno było zawsze dobrej Jakości naturalnie sezonowane , korpusy sklejane z 2 lub z 3 kawałków .
Przetworniki najczęściej Scaller lub Scierański bardzo często w formie OEM . Bardzo możliwe ,że ktoś wyciągnął oryginalnego Humba i wstawił jakiegoś badziewia.
Jeżeli nasz ekspert nie wie cvo kryje się pod czarnym lakierem , to ja napisze . Klonowy gryf bez doklejanej podstrunnicy (technologia fender ) z prętem montowanym od spodu , i typową także dla fenderów mahoniową wklejką zamykającą frez prętu regulacyjnego , a regulacja od strony korpusu .Gdyby naszemu ekspertowi chciało się odkręcić gryf to by sam to spostrzegł , widać to w lakierowanych gryfach na bezbarwny . Dlaczego na czarno opowiedź prosta w latach 90 była taka moda szczególnie wśród kapeł metalowych . Gryf faktycznie wyścigowy , ale grając metal gitarzyści solowi używają szybkich pasaży legato tappingu , a do tego musi być wygodny gryf i niska akcja strun . Floyd jest zupełnie poprawny wykonany z dobrego materiału , i mimo często przeszło 20 lat pracuje płynnie i po największych wychyleniach zawsze idealnie powraca strój ( często się spotykam z gitarzystami twierdzącymi iż floyd rozstraja gitarę - jedna rada idźcie do lutnika zapłaćcie za lakce i niech was nauczy obsługi i poprawnego ustawienia tremola). Podsumowując czy facet który jako lutnik pracował w USA w zakładach Laklanda , Parkera Waschburna mógł być kiepskim lutnikiem???

Awatar użytkownika
oipryszek
Sponsor
Posty: 521
Rejestracja: 02 listopada 2012, 11:19 - pt

Re: [K] Mensfeld Fingertip

Postautor: oipryszek » 02 lutego 2014, 15:18 - ndz

A słowo wstępu czytałeś? Gdzie tam jest napisane słowo "ekspert"?
Trzy akordy, darcie mordy!

Awatar użytkownika
Jacek B.
ex Cooper
Posty: 7229
Rejestracja: 12 sierpnia 2008, 00:25 - wt

Re: [K] Mensfeld Fingertip

Postautor: Jacek B. » 02 lutego 2014, 19:15 - ndz

Podsumowując czy facet który jako lutnik pracował w USA w zakładach Laklanda , Parkera Waschburna mógł być kiepskim lutnikiem???


:lmao:

Jeszcze cos? :D

shymchack
Moderator
Posty: 3009
Rejestracja: 13 sierpnia 2008, 01:32 - śr

Re: [K] Mensfeld Fingertip

Postautor: shymchack » 05 lutego 2014, 19:58 - śr

mimo często przeszło 20 lat pracuje płynnie i po największych wychyleniach zawsze idealnie powraca strój .


Pozazdrościć.

Cóż, pozwolę sobie nie napisać nic więcej, bo w moim mniemaniu zawiera wypowiedź nacechowaną złymi emocjami i w ogóle cały ten post jest z dupy i nie wróżę tu konstruktywnej wymiany zdań. Zmęczyło mnie myślenie podczas odgadnięcia i analizy tego z czym możesz mieć problem...

Awatar użytkownika
art1970
Posty: 2
Rejestracja: 08 lutego 2015, 10:35 - ndz

Re: Mensfeld Fingertip

Postautor: art1970 » 02 maja 2015, 14:47 - sob

Kupiłem ostatnio parę gratów od ow omawianego wiosła. Pickupy single zamontowałem w moim testowym do takich celów Washburnie rx10, ktory swietnie sie nadaje aby robic eksperymenty, ale wracajac do tematu to te single brzmia ciekawie. Mam tez mostek od mensfelda floyd licencyjny czarny bardzo dobrze wykonany przez wilkinsona i to jeszcze kiedy w USA robili. Wymienilem na tego w swoim innym wiosle i jestem pod wrazeniem tego mostka. Jakosc wykonania jego to mistrzostwo swiata. Znalazlem obecnie tak dobre ktore kosztuja okolo 800 zl i sa orginalne schallera. Sama blacha tego mostka jest o 1mm grubsza od od innych wspolczesnych nie wspominajac o mosieznych wozeczkach i mikrostroikach z drobnozwojowym gwintem. Pozdrawiam wszystkich

miwhoo
Posty: 1
Rejestracja: 21 czerwca 2015, 08:19 - ndz

Re: Mensfeld Fingertip

Postautor: miwhoo » 22 czerwca 2015, 20:37 - pn

Witajcie.

Jestem nowy u Was.
Trafiłem na ten temat, ponieważ też jestem posiadaczem Mensfelda:

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Szukałem wiadomości o tej gitarze, ale niewiele jest w sieci, a w takim układzie przystawek jak moja, nie znalazłem żadnej. Możliwe, że po prostu słabo szukałem, ale jak to mówią, jak czegoś nie ma w Google, to tego nie ma :) Stałem się posiadaczem tej gitarki ok. 15 lat temu :)

Nie gram jakoś super zawodowo, ale miałem do czynienia z innymi gitarami i szczerze powiem, że moja wcale nie odbiegała od konkurencji. Co do mostka, to trzyma strój. Był z nim kłopot zanim go porządnie wyregulowałem. Powodem tego jest też fakt że nie robię ze strun wiszących sznurków przy wajchowaniu.
Chętnie dowiem się czegoś nowego na temat Mensfelda, bo od samego początku stał się częścią rodziny i ma u mnie miejsce do emerytury, a nawet dłużej :)


Wróć do „Recenzje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość