PUp'y - Przetworniki, Pickupy, PUps, Przystawki...

- tego nie dowiesz się z telewizji!
Awatar użytkownika
ksantyp
Redaktor
Posty: 4512
Rejestracja: 12 sierpnia 2008, 11:34 - wt

PUp'y - Przetworniki, Pickupy, PUps, Przystawki...

Postautor: ksantyp » 20 stycznia 2010, 00:41 - śr

Obrazek

PUp'y - Przetworniki, Pickupy, PUps, Przystawki... czyli krótka wycieczka po singlach i humbach.

Obrazek

Gitara fajnie gra z deski... no i spoko, niby jest to bardzo ważny element testów przy zakupie wiosła i na pewno należy na to zwrócić uwagę, jednak proponuje tak zagrać koncert...

Gitara elektryczna dlatego jest elektryczna, że jej działanie opiera się na przystawce elektromagnetycznej zwanej z angielskiego pickup... Pickup gitarowy to cewka, czyli drucik nawinięty na na magnes. Zbiera ona wibracje struny i przekształca je w prąd elektryczny (indukuje), ktory wzmacniacz przekształca w dźwięk... Po polsku nazywa się to jeszcze ładnie przetwornik gitarowy.

Obrazek

Pierwsze próby z pickupami pojawiły się już przed drugą wojną światową. Tacy producenci jak Gibson i Epiphone zaopatrzali swe jazzowe archtopy w singielki... Jednak dopiero po wojnie, kiedy atmosferka się uspokoiła rynek zaczął wymagać więcej zaczęto szerzej pojęte rozkminki. Pionerem był oczywiście Fender i jego Broadcaster/Telecaster, również zaopatrzony w single.

Czym sa single...?

Obrazek
Obrazek

Single coil - czyli przetwornik oparty na jednej cewce był pierwszym, jednak oczywiście niedoskonałym pickupem. Jego największą wadą było, jest i będzie brumienie. Wynika to z jego konstrukcji i właściwie aby zachować jego prawdziwy charakter tak musi być. Były próby z umieszczaniem równolegle cewek i redukowaniu brumów (prądy pochodzące z przydźwięku sieci elektrycznej, 50-60Hz), jednak nie mieliśmy wtedy do czynienia z brzmieniem prawdziwego singla. Single charakteryzują się jasną i klarowną barwa o nie zbyt mocnym sygnale. Najpopularniejsze wiosła oparte o te konstrukcje to Fender Stratocater i Telecaster. istnieje wiele wersji tych pickupów od szklankowatych singli spod mostka w Strato lub Tele, do sławnego metalowego spod gryfu Telecastera. Ta druga ze względu na puszeczke z metalu charakteryzuje się okrąglejszym i cieplejszym brzmieniem i wygląda troche jak szminka. Prawdziwy LIPSTICK jednak należy do Danelectro i wygląda jakby go zrobić ze szminki. Gibson również miał swojego singla P-90, jednak jak na Gibsona przystało jest on jednak bardziej GRUBY :) Wraz z rozwojem muzyki i techniki ewoluowały oczywiście i singielki. Od aktywnych EMG po Fenderowskie Noislessy i powrót do specyfikacji z lat '50... wszystko czego gitarowy świat zapragnie :)

Obrazek

Jednak wraz z Gibsonem Les Paulem wydarzyła się rewolucja. Pan Seth Lover pracujacy dla Gibola postanowił zaradzić problemowi brumienia. Zaprojektował Humbuckera, czyl pickup oparty na połączeniu magnesu i dwóch cewek z nawiniętym miedzianym drutem. Cewki są do siebie odwrotnie spolaryzowane co pozwala wyeliminować brumy. Pickup jest również mocniejszy i z natury ma więcej dołu niż singiel. Przebojem okazały się Gibsony z humbami i podobnie jak single te konstrukcje wyznaczyły kierunki rozwoju na 60 lat po ich powstaniu. Najpopularniejsze konstrukcje gitar wykorzystujące takie przystawki to Gibson SG, Dean Razorback, Ibanez Artist, Jackson Randy Rhoads i wiele innych.

Obrazek
Obrazek

Ciekawym pomysłem, który jednak nie zyskał takiej akceptacji były przystawki Triple-Coil, zaproponowane przez Hamera choćby w modelu Phantom a5.

Obrazek
Obrazek

Wraz z postępem cywilizacji i rozwojem grona odbiorców gitar elektrycznych powstało wiele firm produkujących przystawki, już nie tylko sami producenci gitar produkowali sobie pickupy, lecz na własne życzenie mogłeś sobie dokonać modyfikacji i wstawić coś od DiMarzio lub Seymoura Duncana. Firmy te jako pierwsze zdobyły rynek i popularność, jednocześnie zadowalając klienta znakomitą jakością wykonania i walorami brzmieniowymi. Wkrótce do grona dołącza inna amerykańska firma... EMG, stając się prekursorem przystawek aktywnych.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Pickupy dzielą się właśnie jeszcze na aktywne i pasywne. Pasywny pickup sam z siebie produkuje prąd, w aktywnym zastosowano słabszy magnes ale sygnał jest jakby kreowany przez wewnętrzny przedwzmacniacz odpowiadający za charakter brzmienia i zasilany baterią (z reguły 9 voltową). Spór na temat wyższości jednych nad drugimi cieszy się popularnością odkąd istnieje świat, a w dalszej części pozwolę sobie napisać swoje odczucia opisując kilka przystawek.
Obie konstrukcje mają również swoje wady i zalety, na przykład aktywne nie zbierają tak przydźwięków okolicy, znakomicie się zachowują w studio lub na głośnej scenie, pasywy zaś reprezentują starą szkołę i mimo swych wad w postaci choćby skłonności do większego wzbudzania mają w sobie pewnego rodzaju niepowtarzalność.

Obrazek

Przez lata do tej trójki producentów dołączyło kilka innych marek: Carvin ze swoim M22, angielski hand made Bare Knuckle, Lace Sensor z całą serią super singli, Jackson produkujący własne linie przystawek aktywnych i pasywnych - o bardzo dobrym brzmieniu, Bill Lawrence rozsławiony przez Diamonda Darella , czy nasz rodzimy Merlin świecący triumfy na polskim rynku, Bartolini z aktywami... nowa dla mnie w tej branży marka to Tesla , kojarząca mi się głównie lampami do piecy i wiele innych małych manufakturek. Istnieje również szereg producentów z Azji: Rockfield, Wilkinson, R-Supersonic, Mighty Mite, Kent Armstrong.... Ostatnio na rynku triumfy święci Joe Barden, cenowo mnie powalając...

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Ze względu na swoją budowę przystawka może kreować różne sygnały. I to zarówno w kwestii poziomu jak i charakterystyki. Przetwornik gitarowy to nie EQ, ale rodzaje użytych materiałów powodują różne charakterystyki brzmieniowe pickupów.
Dwa podstawowe rodzaje magnesów to
AlNiCo, czyli stop Aluminium, Niklu i Kobaltu(AlNiCo II i V... te drugie są bliższe mocniejszym sygnałom, a pierwsze mają fajne ciepełko) oraz ich bracia czyli magnesy ceramiczne (duncan ostatnio wprowadził mocny pickup na nowym magnesie AlNic0 VIII - Alternative 8). Te wpływają na sygnał i ogólnie uważa się ceramiczne magnesy za mocniejsze. Właściwie wszyscy producenci ożywają tych dwóch rodzajów magnesu. Ilość, rodzaj i jakość nawiniętego drutu również wpływa na brzmienie. Z uwagi skłonność do sprzężeń zwrotnych pickupy zalewane są a w zasadzie topione w wosku... jedni robią to lepiej drudzy gorzej. Przeważnie 99 procent obecnej masówki z góry nadaję się do wyrzucenie i w takich przypadkach gitarzysta decyduje się na włożenie markowego sprzętu zgodnie ze swoimi zasobami kredytowymi.
Rożne pickupy grają różnie w różnych wiosłach. Często jest tak, że odpowiednio dobrany pickup ratuje wiosło, a często i tak mu nic nie pomoże. Są pewne standardy w dobieraniu i tak samo wielu zwolenników ich łamania. Niby są reguły, ale experymenty mile widziane... witaj wśród gitarzystów.
Ja osobiście uwielbiam się bawić w pickupy, starać się testować, szukać zalet i wad, nie bać się dziwnych połączeń.

Ogólnie mamy jeszcze podział na ogólny charakter brzmienia z kategoriami:
Vintage - pickupy oparte o brzmienia pierwszych Fenderów, PAFów Gibsona, przystawek Gretsch, raczej słaby sygnał
Moderate - czyli przystawki będące fazą przejściową między Starą Szkołą a metalowym kopem między nogi, średni poziom sygnału i zastosowanie w lżejszych gatunkach rocka. Przykładem jest DiMarzio Paf Pro lub Gibson 490T.
HiGain - czyli przystawki z reguły na magnesach ceramicznych, o mocnym sygnale, przeznaczone do shredowania :) tu świecą triumfy również aktywni przyjaciele, jak sławne już EMG 81.

Ciekawym rozwiązaniem jest możliwość dzielenia humba, czyli rozłączenia jego cewek i wykorzystania tylko jednej, poza szeregowymi i równoległymi połączeniami to jeszcze jedna zabawa z brzmieniem... tu wykorzystać można przełącznik Push-Pull.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Jak wiecie to jak to wszystko jest zbudowane i jak jest ukierunkowane brzmieniowo zależy również od pozycji w której dany przetwornik ma się znajdować.
Sygnał przy mostku jest słabszy, struny mniej wibrują z uwagi na naprężenia, jednak ma ostrzejszy charakter... sygnał przy gryfie jest głośniejszy, ma więcej dołu... pickup środkowy jest taką wersja pośrednią o swoim własnym charakterze... będąca przyprawą dla gitary. Pickup im bliżej gryfu tym raczej powinien być słabszy od swych kolegów koło mostka czy w środku... pod most pakujemy najmocniejszy element zestawu.
to jakie pickupy dobierzemy kreuje poza deska, gryfem i piecem brzmienie wiosła elektrycznego. Umiejętność znalezienia czego się chce i optymalnego doboru spędza sen z powiek wielu gitarzystom i konstruktorom.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Ja w swoim życiu miałem do czynienia z wieloma pickupami, wiele się bawiliśmy z kolegami w zmienianie już od początków i do tej pory grzebanie w drewnie mi zostało i lubię se wsadzić to i owo :)
Dlatego właśnie w tej części artykułu chciałem się podzielić swoimi doświadczaniami z przetwornikami i opisać te wszystkie które miałem przyjemność testować.


EMG 81

Obrazek

Pierwsza osiemdziesiątka jedynka jaką miałem to wyjęta przystawka z gitarki Ran i przełożona do mojego g400 gdzieś w 1999. Wcześniej siedział DiMarzio Super Distortion (który znalazł się w Ranie) i zmiana wiele dała, lubiłem DiMarzio, ale tu pojawiła się nowa jakość, mniej przydźwięków, zaleta na scenie... W dropC w jakim wtedy głównie grałem, EMG sprawiało się świetnie, w moim mahoniowym wiośle ten pickup znalazł swoje miejsce i służył mi długo... W rezultacie nawet powróciłem do niego i w g400 po różnych experymentach pod mostem siedzi EMG81 podobnie jak w Epiphonie Korina Flying V, który sprzedałem Konradowi na forum. Bardzo mocny, selektywny i dynamiczny pickup. Ma swój bardzo określony charakter, ale nie posunę sie do stwierdzenia, że zawsze gra tak samo... decha ma na niego wpływ... inaczej gra w moich wiosłach i inaczej grały inne wiosła z nim pod mostem, jestem jednak skłonny przyznać o pewnej charakterystycznej cesze, którą nadaje ten pickup, ma on takie właściwości, że czasem narzuci brzmienie gitarze a nie gitara pickupowi... ale po prostu im lepsza gitara tym razem to lepiej gra. Jest to bardzo popularne rozwiązanie i mimo wielu głosów o plastikowości brzmienia wiele osób bardzo je sobie ceni. Ja lubię przesterować tym pickupem mój kanał Crunch a czyste przy odpowiednim kostkowaniu to klarowny i selektywny kryształ ze sporym zapasem dynamiki. Ja ten pickup lubię... Używam go obecnie w dwóch instrumentach i jestem bardzo zadowolony z efektu. Był moment, że miałem go pod gryfem i bardzo podobała mi się barwa uzyskiwana na czystym i w solówkach na hiGainie. Ze swojej strony polecam produkty EMG.



DiMarzio Super Distortion DP 100

To konstrukcja z lat '70 jeszcze. Bardzo mocny pickup z wyraźnym środkiem i odpowiednio dobranymi górką i dołem. Miałem to w g400, a wielu kumpli tez montowało w swoich wiosłach, na początku lat '90 to był swoisty szał i przetwornik był bardzo modny. U mnie siedział pod mostem i po wymianie ze stockowych wreszcie mogłem grać próby i koncerty nie musząc stać pod odpowiednim kątem do pieca bo piszczy... :)
Bardzo mi się podobała ta barwa i powiem szczerze, ze szukam sobie powoli jakiegoś dp100 i jak znajdę to kupię. Nagrałem na nim sporo fajnych piosenek na pierwsze demówki moutzy. Jest to też jeden z tych pickupów, które wspominam bardzo dobrze. Mocny sygnał doskonale napędzał mojego samodziałowego lampiaka i ShredMastera... Tak samo mój kolega, który cały czas ma Tracer kopie Strata i wymienił mu pan Krysiak z Łodzi elektronikę, wsadzając Super Distortion i kilka przełączników trybu pracy. Kumpel cieszy się gitarka do dziś, a tnie na niej bluesy, więc nie tylko do metalu jest to pickup. Ja grałem na nim w stroju drop cis, jak przeszedłem do drop C to zmieniłem na EMG81. Po latach jednak powróciłem, zgodnie z planem, do DP100 i ten pickup siedzi sobie w jednym z moich Jacksonów, gdzie naprawdę odnalazł swoje miejsce. Bardzo kreatywne brzmienie można osiągnąć, ze względu na dużo środka. Kolejna perełka wśród pickupów gitarowych warta polecenia.

Obrazek



DiMarzio Paf Pro DP 151

Ten pickup miałem u siebie pod gryfem w g400 na samym początku, razem z dp100 a pózniej 81. Uwielbiałem go wykorzystywać do moich para solówek, szczególnie w studio bardzo mi się podobało jak przesterował moją główkę i jak się to nagrało. Bardzo ciepła barwa, nie nazbyt agresywna ale z takim doładowaniem jednak. grałem też na kilku Stratach, gdzie ziomki wstawiali ją pod most i powiem że do rockowego łojenia na czystym i drivie bardzo poważna sprawa. Ogólnie jest to kolejny pickup, który wspominam bardzo miło i właśnie tak myślę czy nie kupić setu z dp100 i nie wstawic do g400 na hołd starym czasom :) Wiele osób, które zetknęły się z tą przystawką było bardzo zadowolonych i w czasach jak ja zaczynałem grać było to bardzo popularne rozwiązanie. Taki zestaw dp100/dp151 był wówczas odpowiednikiem obecnie królującego SH4/SH2 :)

Obrazek


Seymour Duncan SH 8 Invader

Kupiłem sobie kiedyś na backup drugie wiosło... Yamahe rgx 412 ze starej serii, sportowa gitarka z końca lat '80 i postanowiłem zmienić pickup pod mostem. A że były to czasy jak się grało trochę koncertów i niby było o nas głośno w takim undergorundzie powiedzmy, to mieliśmy kontrakt z Music Dealerem, który wtedy reprezentował kilka firm w tym Seymour Duncan. Kupiłem więc sobie mocny/najmocniejszy i potężnie się prezentujący pickup z ich oferty. Nie chciałem aktywa, bo Duncan robił je, na 18volt a jakoś mnie to przeraziło... więc wybór padł na bardzo ciekawie się prezentującego w sensie designerskim Invadera.
SH 8 - wersja pod mostek to bardzo dużo dołu i wyważonego środa. Mega output i ogólnie fajerwerki. Strasznie zamulone to było w drop C, być może w standardowym stroju ten pickup gra ładnie, mnie się wydaje że większość jednak testuje go w warunkach obniżonych strojów, nie broniąc tego strasznie zamulonego pickupa sugeruje tylko że może fajnie gra w E... nawet producent w opisie twierdzi, że to przetwornik do thrash, punk, heavy rock. Mnie nie przypadł do gustu zbytnio, zresztą tak samo gitara, jednak sprawdził się w nagraniach do takich lejących, zdołowanych partii był jak znalazł a wtedy kilka takich nagrałem wiec się przydał.
Obecnie używam wersji gryfowej w innej Yamaszce w stroju dropB, znowu obniżone i to bardzo a charakterystyka jest również pełna basu, jednak mnie się podoba ten experyment, pod mostem mam sh11 i dla kontrastu ten Invader fajnie daje radę. Ja uwielbiam grać melodie i sola na gryfowych pickupach, ten duży zapas dołu powoduje że mają fajne grubawe brzmienie, wbrew pozorom ten pickup w wersji neck nie jest jakiś strasznie mocny, raczej w klasie gryfowych Seth Lover Model i Jazz Model. Rezultat jaki udało mi się osiągnąć za pomocą gryfowego dużo bardziej mnie zadowala niz SH8 wersja mostkowa, którą miałem okazję testować. Pickup ten ogólnie nie ma zbyt wielu zwolenników i raczej powtarzana jest mantra że zamula... Mnie gryfowa wersja zadowala, mostkową wspominam średnio.

Wracajac tylko dygresyjnie do tych aktywów Duncana, chyba LiveWire się nazywały... moc była taka, że kolega już nie miał czystego kanału na swoim halfstacku i te pickupy sprzedał... następca za to zamontował sobie do niego zasilacz Tatarka...

Obrazek


Single Fender

Używam singli amerykańskich, japońskich i mexykańskich. Jeśli chodzi o brzmienie to jest to typowe fenderowskie brzmienie i właściwie nie wiem jak to lepiej opisać. W japońskim Stracie wszystko brzmi tak jak powinno brzmieć w Stratocasterze, typowa szklanka, fajny strzał, szczególnie pod gryfem. Wyraźne zmiany barwy instrumentu przy zmianie pickupów i ich łączeniu. Telecastery - typowe amerykańskie twangowe brzmienie. Ciepła barwa gryfowego i ostry ton pickupy z blachy mostka. Bardzo dobre do klarownych i wybrzmiewających czystych, a i po podłączeniu do Hi gainowego pieca potrafią dobrze rozbujać. Japończyki, wyższe trochę, mam jeszcze w Fenixie pod gryfem i na środku i tam tez po wymianie z Gotohów wiosło nabrało typowego brzmienia Strata. Na forum Kukieł jest maniakiem ich przystawek, wie pewnie i on się chętnie wypowie, wiadomo metalu się na tym nie da zagrać, ale z drugiej strony ja często gram ostre metalowe zagrywki na moich Fenderach i daje mi to sporo radochy i dobrą odskocznie od ciężaru Humbów :)
Ciekawostką niech będzie, że w ciężkich czasach używałem najpierw singla mexykańskiego pod gryfem w g400, a później był już jedynym pickupem jaki miałem i wsadziłem go pod most. Powiem Wam szczerze że grałem tak ponad rok, grając sporadycznie koncerty i dużo prób, nawet koncerty z Proletaryatem tak obskoczyłem, cóż dało się to przesterować a efekt nie był taki tragiczny, jednak wróciłem do mocnych humbów w g400. Teraz ten mexyk siedzi w ibku rg350 w środku a drugi w Ibku rg270.
Ogólnie mówiąc Fender można powiedzieć wie co robi w sensie swoich singli... wymyślili to i są w czołówce.

Obrazek



Seymour Duncan SPH 90-1 Phat Cat

Ten pickup mam w Epi LP. Mam wersje mostkową wsadzoną pod gryf, więc jest troszkę mocniejsza. Ogólnie jest to Duncanowska wersja sławnego Gibsona P90 przystosowana do zamontowania w miejsce zwykłego humba. Singiel ale oparty na dwóch magnesach, stara konstrukcja Les Paula i McCartiego. Jak na stary pickup przystało nie ma tu mowy o żadnych rozłączaniach cewek, po prostu dwa kabelki + i -. Bardzo ciepłe, stonowane vintejdżowe brzmienie z odpowiednią ilością wysokiego pasma, na pewno nie jest to singiel jak od Fendera, jest tłustszy. Godny polecenia zwolennikom jazzowych i bluesowych sytuacji, choć i w moich gatunkach nadaje klimatu. Grałem na oryginalnych P90 i na kopiach Epi, Gibson to Gibson, ale ogólny charakter brzmienia czyli taki gruby sound został zachowany. Jeżdżąc z Proletaryatem miałem dużo do czynienia z wiosłem Siemiona na P90, Gibson Junior... czysty kanał Labogi J.Bo dopalony Ratem i do przodu jak czołg.

Obrazek


DiMarzio DP152 Super 3

Super trójka jest mocniejsza ździebełko od Super Distortiona i powstała w połowie lat '80... czyli w czasach gdy królował >>gupi uśmiech<<, dlatego chłopaki podkręcili środek i podrasowali górkę w DP100, efektem czego powstał DP 152. Ja mam ten pickup w Ibanezie, w stroju dropB... samo wiosło grało dobrze już na stockowych INFach, jednak teraz jest to brzmieniowy miód. Bardzo czuły artykulacyjnie, dynamiczny i wyrazisty przetwornik, czuć klimat DP100, ale jest rzeczywiście więcej środka, który pracuje nad naszą artykulacją. W dolnych rejestrach nic nie zamula i słychać każdy dźwięk wyraźnie. Bardzo mi się podoba jak to gra na żywo, miałem okazję zagrać nawet próbke z kolegami na dobrze rozkreconym piecu i mięso jest bardzo odpowiednio doprawione... :)
Polecam tym, którzy szukają alternatyw dla Duncanów, które królują na polskim rynku ostatnio, bardzo ciekawy i doskonale współgrający z Ibanezami pickup, ale na pewno sprawdzi się w innych wiosłach.
Ja lubię rozkręcić presence, nie rozkręcając wysokich za bardzo i ten pickup nie walił żadną siarą na takich ustawieniach mimo swojej specyfikacji. Bardzo dobry pickup i w dobre wiosło z nim trafiłem :)

Obrazek



DiMarzio DP 182 Fast Track 2

W odpowiedzi na tanie Stratopodobne gitary i potrzebę zaspokojenia HiGainu i rzeźni wśród młodych metalowców oraz oczywiście dla profesjonalnych muzyków i innych brzmienio-cudo-maniaków wymyślono humba w singlu...
A co to? A to to jest taki zmniejszony do rozmiarów singla pickup na dwóch cewkach, który można sobie wstawić do Stratocatera bez żadnych przeróbek i wymiany płytki. Są tacy co sobie twierdzą, że to i tak nie gra jak prawdziwy humb, są i tacy, którzy mają zdanie odmienne. Ja nie wiem jak jest.
Obecnie mam w gitarze Fast Tracka 2, pod mostkiem w Fenixie Strat. Oczywiście straciłem właściwości Strata, ale to nie szkodzi bo mam drugiego LOL, jednak osiągnąłem konkretny wygar nie musząc drążyć w korpusie niepotrzebnie dziur na humba. Pickup gra z odpowiednią mocą, nie brumi, jest bardzo ładnie wyważony i pasuje w to miejsce jak ulał. To najmocniejszy taki pickup u DiMarzio, wiadomo, że z racji na budowę ciężko jest tu mówić o mocy Super3 czy DP100 jednak powiadam, zacna to przystawka, a wersja Super Distortion w singlowej obudowie ma właściwie taki sam output. Jak lubisz Straty i Iron MAiden - to jest to :) Nie mamy nad biegunników tylko dwie sztaby odpowiadające za zbieranie sygnału, czyli wszelkie podciągnięcia i zabawy ramieniem Tremolo polecą do pieca z taką samą mocą. Grałem w dropDis, ale wcześniej testowałem w standardzie i dropD - wszystkie stroje zdały egzamin bardzo dobrze. Obecnie zjechałem do dropC i jestem najbardziej zadowolony - pickup nadał wiosełku takiego mocnego, kamienistego brzmienia w tym stroju.
Kolejna dobra propozycja od Amerykanów... Ja ogólnie bardzo sobie uważam produkty tej firmy :)

Obrazek



DiMarzio IBZ

Są to przystawki produkowane przez DiMarzio wyłącznie dla Ibaneza jako OEM do modeli Prestige. Pochodzą z tej samej fabryki co wszystkie inne pup'y DiMarzio w New York. Są to modele o wysokim poziomie wyjściowym i sami producenci mówią, że najbliżej im do:
Neckowy - Super 2 DP 104
Bridge to wypadkowa DP100 i modelu Steve Morse.

Istnieją głosy opiewające je w chwałę i wiele opinii negatywnych. Najlepiej sprawdzić samemu... Kupiłem taki secik humbów i wstawiłem do RG350, bardzo dobrze, dostatecznie. Wiosło zagrało lepiej niż na Infach, ale pod mostkiem nie szukałem tego co zaoferowało. Sprzedałem mostkowy i kupiłem Super 3, wtedy mi zagrało. Nie próbowałem zakładać do innego wiosła.
Na pytanie czy warto je kupic... jak cena dobra, a chcemy upgrejdować wiosło to warto, bardzo dobre przystawki w sensie jakości wykonania i możliwości brzmieniowych... jak się trafi w dobre wiosło. IMO warto. Ja na pewno jak znajdę tanio to sobie kupie - zawsze się znajdzie coś gdzie to będzie można wstawić :)

Obrazek



DiMarzio P2

To z kolei taka sama historia jak powyżej, tylko tu mamy do czynienia z wiosłami Parker. Ci producenci również mają swoje wersje, podobnie robi również MusicMan, pickupów DiMarzio. Mnie się trafiła wersja neckowa P2. Pickup w Parkerze ma swoje restrykcje i z racji na to nie może być zbudowany w oparciu o wielki magnes, zatem uzgodniono zrobienie jak najmocniejszego pickupa jaki się da. Tak powstały p1 i p2. Jak mówiłem ja mam drugi i wstawiłem go zgodnie z przeznaczeniem pod gryf, tylko do Yamahy w dropA... ciepłe raczej Moderate Output brzmienie o bardzo wyrównanej chcrakterystyce w sensie pasma, nic sie nie przebija, niczego nie brakuje. Fajnie zmiękcza L500xl na czystych i zajebiście gra na crunchowych ustawieniach bluesowe solówki. Taki miękki humbucker.

Obrazek

DiMarzio dp159 Evolution

Kolejnym produktem DiMarzio, który sobie chwalę jest pickup zrobiony dla Steve Vaia, czyli DP 159, znowu wywalony do góry środek w stosunku do innych częstotliwości, jednak tutaj jest to wszystko bardziej stonowane. Bardzo mocny pickup, mocniejszy od DP100 czy FastTracka2. Używam wersji mostkowej w swoim LTD i napędza to wiosło poważnym, grubym, wyważonym soundem, w którym nie brakuje odpowiednio dobranej górki. Sprawdza się zarówno w ciężkich riffach jak i solowym graniu. Fajnie pracuje z kanałami typu Crunch, można się bawić dynamiką gry... :)

Seymour Duncan SH 5 Custom

Jak mówi producent taki PAF na sterydach...Ale co podkreślają dobrze współgrający z dropami... Ceramiczny magnes i jak mówią skompresowane brzmienie. Skusiłem się i wstawiłem sobie to pod mostek w Epi LP. Rzeczywiście jest kompresja i rzeczywiście mamy takie mięsiste brzmienie z kopem, jednak jest to brzmienie bardzo określone i wpływa na ogólny charakter wiosła na równi z drewnem - nawet lekko ingerując w walory drewna, fajny sustain i bardzo klasycznie mi zabrzmiał w nagraniu. Na czystym brakuje mu troszkę dołu i jest taki jakby płaski, jednak przester, jak to mówią dobrze siedzi. Na pewno specyficzny pickup, jednak ja jestem zadowolony. Nie bawiłem się nigdy w rozłączanie, ale jak ktoś lubi to mamy 4 żyły w masie i możliwości dowolnych konfiguracji. Jak ktoś szuka oddychającego wiosła to niech poszuka gdzie indziej, jednak jak ktoś potrzebuje taką maszynę do nagrań i grania na żywo to zapraszam...

Obrazek



Seymour Duncan SH 11 Custom Custom

Humbucker o wysokim outpucie, rekomendowany do gitar o jasnej charakterystyce. Ja sobie go wstawiłem do Yamahy rgx420 w stroju dropB, taki lekki kontrapunkt dla surowego brzmienia Ibaneza. Mamy tu do czynienia z magnesem Alnico II, czyli możemy się spodziewać charakterku vintage, dużo góry i dużo środa, bardzo stonowany bas, jednak wysoki sygnał jak na taką konstrukcję i konkretna moc witalna. Do tak niskiego strojenia dość experymentatorskie podejście, jednak się sprawdziło. Wiosło gra selektywnie, wyraźnie i jest czułe artykulacyjnie, ma długi sustain i ogólnie naqrvvia, jak chce mu dodać tego takie dolnego dołu to łączę pickupy i razem z SH8n dają na ten subwoofer... szczegolnie fajnie gra to na czystej w pozycji połączonych humbów :)
Producenci go określają jako skastomowaną wersję SH5, ja nie wyczuwam podobieństw, ma on przyjemnie miękką i ciepłą górę, silniejszy środek i delikatniejszy bas niż SH-5. To taki mniej popularny model, przeznaczony niby do popu... ale ja sobie zaryzykowałem i na razie uważam, ze nie straciłem.

Obrazek


Bill Lawrence USA L500xl

Well... są dwa Bill Lawrence... jeden jest z taśmy w Ameryce, ma napis, a drugi nie ma napisu ale za to jest od kolesia co je zrobił ale sprzedał prawo do nazwy... czy jakoś tak.
Ja mam obecnie ten z taśmy, znowu pickup z dużym kopem, bardzo wysoki output i podkreślone górne i średnie pasmo... podobnie do SH11, jednak tu mamy więcej dołu...troszkę. Dlatego wsadziłem to pod mostek do drugiej Yamaszki, Drop6 w dropA i jest smooth soundzik... znowu dało to bardzo wyrazistą artykulacje, bardzo konkretny sygnał dobrze nakręca piecyk i mamy odpowiednią dawkę basu bez mułu. Nie wiem jakby wypadło porównanie z "oryginałem", grałem dawno na Washburnie N4 i nie pamiętam. Design i brzmienie na dzień dzisiejszy mnie przekonuje... fajnie obudowany i solidnie wyglądający mocny przetwornik z charakterystyczną górką. mam go w drop A, więc spokojnie mogę się wypowiedzieć również o barwie w standardowych thrashowych zagrywkach. Mięso, mięso i jeszcze raz mięso. to dość tani pickup i warto w niego zainwestować jeśli szuka się w miarę taniej alternatywy do swojego Ibaneza czy taniego Jacka.

Obrazek



Ibanez INF 3/4

Miałem te pickupy jako fabrycznie zamontowane w Ibanezie rg350. Ta gitara ma coś w sobie i naprawdę sama z siebie dobrze gra. Te przystawki dawały w niej radę, raz nawet w sklepie kolo nie mógł uwierzyć, że to fabryczny stuff. Ale dla mnie w moich experymentach jednak nie nastarczyły, za słaby sygnał i jakiś taki bliżej nieokreślony brak jaja. A że coś tam w wiosełku MAde in Usa warto mieć to oczywiście je wyjąłem i sprzedałem. Jednak na sam początek przygody z brzmieniem i wiosłem, a co dopiero z grzebaniem w wiosłach mogą być... na pierszy rok :)

Obrazek



R-Supersonic XT 2

Jak byłem na targach kilka lat temu to była taka mała firemka, jak się okazało z produkcją na Taiwanie... zajmowali się wiosłami i własnymi pickupami. Ograłem kilka gitar i spodobały mi się brzmieniowo, jak się okazało przystawy mają system super wybrzmiewania i ogólnie ciekawe rozwiązania konstrukcyjne, magnesy są balansowane dla każdej struny zgodnie ze znajomością niuansów budowy instrumentu. Cóż, na pewno ten pickup brzmi inaczej niż wszystkie, jest strasznie klarowny i selektywny, dobrze gra w każdym paśmie, a sprawdzałem go w niskich i wysokich strojach. Ma bardzo wysoki output i bardzo potężnego kopniaka w lampy, ale jednocześnie jest taki jak gra gitara. Zostawiłem sobie jako ciekawostkę. Ręczna robota z Taiwanu... Ja mam wersje różową... siedzi pod mostem w jednym z moich tanich Ibanezów i naprawdę podoba mis się jak to gra.

Obrazek



Kent Armstrong Distortion i Rocker

Miałem jakiś czas te koreańskie przetworniki w Epi g400. Fajny, wyważony, rockowy sound i całkiem konkretne moce. Firma produkuje cały wachlarz brzmieniowy w kwestii przystawek, a jakościowo jest naprawdę bliska amerykańskim pradziadkom, ceny nówek jak używanych DiMarzio i Duncanów... Mnie się podobały, do czasu jak odkryłem Ebay :) - lecz złego słowa nie można powiedzieć. Maja też wersje Motherbucker, czyli przetwornik czterocewkowy... Powiem tak, jak macie do czynienia na przykład z Epiphonem z tymi przystawkami w przystępnej cenie to nie ma się co zastanawiać... wcale nie łatwo znaleźć używanego Kenta swoją drogą.

Obrazek


Epiphone

Fabryczne przystawki Epiphone mają do siebie to, że fajnie grają w domu na małych wzmacniaczach i na małych głośnościach, broń bosze to rozkręcać... wtedy pokazuje się druga natura, czyli dość konkretne piski i nie ma tu reguły wysoki-niski model, wszystkie fabryczne przystawki Epiphone SUCKS, choć moja ostatnia przygoda z Cherry Custom zaskoczyła mnie naprawdę bardzo bardzo dobrym brzmieniem wiosła, ale to po prostu musiał się udać egzemplarz gitarki (szczególnie ta pęknięta podstrunnica LOL) i jakby w nią wstawić rasowe humby zagrałaby jeszcze lepiej... Nie ma co dywagować, czy 700T jest lepsza niż ichniejsze AlNico II - to wszystko badziew nadający się do wymiany, choćby i na Kent Armstrongi.

Obrazek


Wilkinson

Jeśli chodzi o te przystawki, miałem do czynienia tylko z tymi wstawianymi do Vintage VS 6 - miałem chyba 4 takie wiosła w domu, więc spokojnie mogłem sobie pograć i się zastanowić. Na pewno są lepsze od Epiphona... mają całkiem fajny, rockowy soundzik... nie wzbudzały się nie kontrolowanie jak Epi... Myślę, że klasa porównywalna z pickupami Armstrong... nawet IMO specjalnie w Vintage VS 6 nie trzeba ich nawet zmieniać, to i tak wiosło na początek drogi, a do tego spokojnie starczą, nawet na małym koncercie. Wilkinson MWVC to dobre rockowe pickupy.


Seymour Duncan TB-15 Alternative 8

To najnowszy produkt Duncana, zbudowany w oparciu o nowy rodzaj magnesu AlNiCo VIII - ma to zapewnić moc jak magnes ceramiczny i sound jak AlNiCo... czy się udało? Wstawiłem niedawno ten pickup do jednego z moich Jacksonów... Jest WOW, bo naprawdę mamy tę miękkość - taki powiedzmy vintadżowy charakter, z poważnym kopem... to jeden z moich najmocniejszych pickupów, a jednak nie taki sam jak te na ceramicznych magnesach, nie mogę go nawet porównać do SH11, który jest z założenia podobną konstrukcją... Bardzo dobry przetwornik, jestem maksymalnie zadowolony, czuły artykulacyjnie, mocny a nie za mocny na czystej, znakomity na Crunchu i poważnie nakurwiający na HIGH GAINACH... pokusiłbym się o stwierdzenie, że to jeden z najlepszych pickupów na których grałem... cudo.


Seymour Duncan SH-4 Jeff Beck Model

To jest ewenement na rynku, najpopularniejszy przetwornik świata... wymieniany przez maniaków i wkładany przez najlepszych producentów. JB ma jedną bardzo ważną zaletę... jest ULTRA TRANSPARENTNY, co to znaczy, że dostosowuje się do gitary... Wstawiłem go w dwie gitary: siódemkę Ibaneza i starego japońskiego Jacksona... oba wiosła dostały kopa i klasy, jednak oba zachowały swój charakter. Łatwy do przesterowania, czuły artykulacyjnie, łatwo zrobić wyciskane flażolety, sprawdza się w nagraniach... Na pewno będzie w tych wioslach, w których u mnie siedzi do samego końca, rzeczywiście bardzo fajny pickup, choć mnie bardziej siedzi jego główny rywal czyli DiMarzio Super Distortion i chciałbym tu wszystkim powiedzieć: na SH-4 się świat nie kończy i nie bójta się wiara innych przetworników.


MERLIN Classic Strat

MERLIN pisze:Ten przetwornik został skonstruowany i zbudowany specjalnie z myślą o gitarzystach, którzy chcieliby w swoich Startocasterach wstawić pod mostek humbuckera a jednocześnie nie tracić możliwości brzmieniowych jakie daje oryginalnie znajdujący się tam singiel. Classic Strat Humbucker zbudowany z dwóch singli Classic Strat zamontowanych na wspólnej podstawie. W podstawowej konfiguracji elektrycznej pracuje jak humbucker ze wszystkimi tego konsekwencjami . Po rozłączeniu na singla nie brzmi jednak jak połowa humbuckera lecz jak prawdziwy singiel.


Mam dwa takie pickupy, oba w wersji humbucker, jednak jeden działa tylko jako singiel. Można powiedzieć, że mam obie wersje i obie wersje siedzą u mnie pod gryfami w Ibanezach, więc również można je porównać. Rzeczywiście rozłączony humb brzmi jak singiel, a nie jego namiastka i rzeczywiście mamy tu do czynienia z bardzo Fenderowskim soundem, pickup ma fajny oldskulowy vibe i bardzo wyważone brzmienie... Chciałem mieć polski akcent w swoich wiosłach i jestem zadowolony w 125 procentach :) zresztą miałem do czynienia z przystawkami Merlin we wczesnych gitarach RAN i pamiętam jakie wtedy robiły wrazenie... Dobre bo polskie.

Obrazek

Caparison BH-II-R

Pickup z bardzo wypasionej gitary z japonii - CAPARISON HORUS... ogólnie trochę dziwna sprawa, bo wszyscy je w nim wymieniają... po prostu mamy metalowe wiosło z bardzo Moderate Output Pickup, bardzo dziwna konfiguracja, ty bardziej, że Caparison ma mocniejsze przystawki, więc ludzie wstawiają sobie mocniejsze zamienniki od innych firm. Ciekawostką największą zaś jest to, że ten pickup tak naprawdę jest robiony w japońskiej fabryce GOTOH na zamówienie Caparisona... Oczywiście bardzo dobra jakość, nieodstępująca przodującym firmom z USA. ten którego ja miałem wylądował w Epiphonie LP pod gryfem, bardzo ciekawe, stonowane, miękkie brzmienie, dobre do bluesa na crunchu i solówek na distortionie... AlNiCo II - jak u Slasha :)

Obrazek

Yamaha

Tu do czynienia miałem głównie z modelem Ceramic 5, czyli HiGainowym modelem od Yamaszki wstawianym choćby w rgx420. Moim zdaniem bardzo dobry przetwornik,dość wysoki output i stonowane brzmienia. moim zdaniem jak ktoś nie jest kombinator to w kwestii jakościowej nie ma co zmieniać, dobrze wykonane i solidne jak całe wiosło za dobre pieniądze... Grałem też na kilku innych dżamszkasz z różnych półek na stockach i specjalnej lipy nie było, a mój kumpel przez wiele lat ma rgx812 i nie zmieniał swoich. Yamaha firma konkret. Choć ja swoje jednak zmieniłem :)

Obrazek

EMG HA

EMG HA to humbuckerowa wersja EMG SA, czyli sławnego aktywnego singla, używanego choćby przez pana Gilmoura... u mnie siedzi pod gryfem w Epiphonie G400 - zawsze lubiłem tam singla, a ten jest w obudowie humba i nie psuje mi estetyki LOL. Moje wykorzystanie tego przetwornika jest dość nietypowe, więc i efekt nie jest typowy, dużo takiego z-mellow-anego brzmienia osiągnąłem, tak lejącego się inaczej niż P90, nie mam pojęcia jak ten singiel sprawdza się w normalnym zastosowaniu, w moim sprawdza się przednio.


EMG HZ

Z pasywami od EMG miałem do czynienia kilkukrotnie na przestrzeni lat. Ostatnio dwa siedzą w moim LTD, były trzy, ale mostkowy mnie do końca nie zadowalał i wymieniłem na DiMarzio. Zostały singiel na środku i Humb pod gryfem. Lekko zamulone brzmionko z tych amerykańskich przetworników, wcale nie jakiś wielki output.. o ile pod gryfem jest do zniesienia, o tyle nie mogłem zdzierżyć wersji mostkowej... jednak aktywy są lepsze od tej firmy i nigdy EMG HZ nie zyskały takiej popularności jak aktywne EMG. Mnie te przystawki nie urzekły jakoś specjalnie.

Obrazek

JACKSON

W kwestii Jacksona mogę się tylko wypowiedzieć na temat wiosełek z Japonii i tych z lat '80 i '90, zarówno Jackson jak i Charvel... jakoś tak się stało, ze stałem się posiadaczem kilku starszych jacków, a mój kumpel miał kilka Charveli z pickupami aktywnymi od Jacksona.
Dobrze wykonane, z możliwością rozłączania cewek, o stonowanym brzmieniu... nie wiem jak to porównać do obecnych przetworników Jackson, uważam te stare za lepsze jednak, jakby z większym pietyzmem były wykonane. te, które ja używałem nie miały wcale strasznie podkręconego outputu, jednak pozwalały na dobre rozbujanie lampy i wyciskanki artykulacyjne... napiszę tak: przyzwoite przetworniki.
mam teraz zestwy singli w dwóch wiosłach, ciekawe kontarpunkty dla amerykańskich, mocnych humbów pod mostem...

Obrazek

GIBSON

Seria 490 - podrasowane PAFy, zachowany oldskulowy charakter, z lekkim podkręceniem. Znakomite pzrystawki do bluesa i rocka, choć wersję mostkową (T) mnie udało się porządnie rozbujać i wyciągnąć metalowe brzmienie. Miałem ten secik w moim SG Faded, zostawiłem ten pod gryfem - bardzo mi się podoba ten pickup, podobny do PAF Pro, a pod most wsadziłem mocniejszy pickup od Gibsona 498T, ten 490T wylądował w Epiphonie LP nadając mu bardzo Slashowego charakteru i IMO zagrał jeszcze lepiej niż w Gibsonie, zmiana obu wiosłom wyszła na dobre.
498T - nie jest to najmocniejszy pickup Gibsona, taki powiedzmy odpowiednik średnio mocnej przystawki innych firm, jednak znakomicie współpracuje z mahoniową deską i lampowym wzmacniaczem. U mnie co już wspomniałem siedzi w Gibsonie SG Faded pod mostem i daje niezłego czadu w tej pozycji... łatwy w przesterowaniu, a jednak nie tak mocny jak SH4, mięsko na spokojnie i charakterystyczny dla Gibsona Harsh.
500T - no właśnie Harsh, najmocniejsza przystawka Gibola to pięćsetka - bardzo dobry ceramiczny przetwornik o mocnym sygnale. Można wycisnąć sporo konkretnego soundu na lampie, bardzo łatwo przesterować piec i przester się po prostu leje, doskonały do niskich strojów, u mnie w drop B i Machine Head sound wychodzi sam spod palcy... to również czołówka moich preferencji.

Obrazek

Miałem do czynienia z różnymi innymi pickupami, lecz bardziej przelotnie... Gotoh, Merliny, Fendery, Schallery, Zak, Mensfeld, Defil (tutaj ciekawostka, na samym końcu produkcji Defile wyposażane były w humbuckery poznańskiej fabryki MUZA o dźwięcznej nazwie Super Rock - wbrew pozorom był to bardzo dobry produkt...), Squier, Lace, BArtollini, BCRich i co tam jeszcze...
Czy wiem jak to wybrać? istnieją teorie z jakim drewnem łączyć i jakie podstrunnice najlepiej zagrają z Pearly Gates a jakie z Jeff Beck Model czy Evolution. Ja preferuje eksperymenty i poszukiwania - jak widać lubię też iść trochę pod prąd i unikam rozwiązań oklepanych jednocześnie nie bojąc się klasyki i czasem broniąc tego co nie zawsze popularne.

Jak sobie zamontować pickup jest napisane i nakręcone na forum, zawsze tez można tamze zadać pytanie.
http://www.gitara-online.pl/viewtopic.p ... p=104#p104
Na temat łączenia wiele można znaleźć:
http://www.seymourduncan.com/support/wiring-diagrams/
http://www.szkola.mayones.com/out.html? ... %F1&from=1
Nie napisałem w sumie nic o możliwościach łączeia cewek w humbie... ale to może być Wasza praca domowa.

Wiemy chyba większość...
Budowa, modele, zdjęcia...
Kwestia aktywne czy pasywne... prosty wybór - albo ci gra albo ci nie gra - spróbuj wielu opcji...
Pozostaje co? Zacząć zabawę w małego elektronika i wymieniać, kombinować - radzą, żeby używać ołówkowej lutownicy, ja zawsze jechałem Lutolą... nie radzę sobie z ołowkową, musiałbym mieć trzecią rękę.
Szczerze namawiam do kombinowania i samodzielnych prób szukania swojego brzmienia.
Pamiętajcie pickup to nie jest efekt equalizer czy inny kompresor, to taki napęd twojego wiosła, jego integralna część współpracująca i zacierająca się z drewnem w dzikim tańcu symbiozy dobrego brzmienia... Żaden pickup nie zagra tak samo w tej samej gitarze i żadna gitara nie zagra tak samo z tym samym pickupem.

Obrazek

Do swoich komentarzy i opinii, a szczególnie do zabrania konkretnego głosu w dyskusji z grubsza choćby opisując swoje doświadczenia z konkretnymi modelami zapraszam tutaj:
http://www.gitara-online.pl/viewtopic.p ... 112#p39112

Obrazek


Obrazek


Ksantyp


Wszystkie zdjęcia pochodzą z internetu i należą do swoich właścicieli.
DOBRE WIOSŁA W JESZCZE LEPSZYCH CENACH.
FOG Shop - zapraszam do sklepu dla Gitarzystów
http://www.fogshop.pl

Awatar użytkownika
Baton
Posty: 2810
Rejestracja: 25 sierpnia 2008, 21:19 - pn

Re: [K] PUp'y - Przetworniki, Pickupy, PUps, Przystawki...

Postautor: Baton » 20 stycznia 2010, 07:22 - śr

Słowa Ci zabrakło w jednym miejscu jest: "Bill Lawrence rozsławiony przez , czy nasz rodzimy Merlin świecący triumfy(....)" Bill Lawrence rozsławiony przez Dime powinno być, czy coś w tym guście.

Poprawione, danke... zapomniałem też napisać o 85 i 60 od EMG, wkrótce uzupełnie. - xtp

Awatar użytkownika
Jakub_Z.
Sponsor
Posty: 2960
Rejestracja: 25 kwietnia 2009, 18:12 - sob

Re: [K] PUp'y - Przetworniki, Pickupy, PUps, Przystawki...

Postautor: Jakub_Z. » 20 stycznia 2010, 09:45 - śr

Bardzo ciekawy artykuł, dzięki Ksan!
Mało o tym wiem, bo to początkujący jestem a i kasy na takie rzeczy brak, zatem tym bardziej to ciekawe dla mnie było.
Obrazek

Awatar użytkownika
DanielWOLF
Redaktor
Posty: 3017
Rejestracja: 13 października 2008, 09:30 - pn

Re: [K] PUp'y - Przetworniki, Pickupy, PUps, Przystawki...

Postautor: DanielWOLF » 20 stycznia 2010, 20:03 - śr

Good Job :) bardzo fajny artykuł, a może tak zestawić duncany z dimarzio pod względem podobieństwa : np. SH4 do Super3, itd :)

Awatar użytkownika
ksantyp
Redaktor
Posty: 4512
Rejestracja: 12 sierpnia 2008, 11:34 - wt

Re: [K] PUp'y - Przetworniki, Pickupy, PUps, Przystawki...

Postautor: ksantyp » 20 stycznia 2010, 20:09 - śr

Nie znam SH4. Myślę, że nie ma co porównywać, obie firmy robią znakomite przetworniki.
DOBRE WIOSŁA W JESZCZE LEPSZYCH CENACH.
FOG Shop - zapraszam do sklepu dla Gitarzystów
http://www.fogshop.pl

Awatar użytkownika
Kukielek
Posty: 1315
Rejestracja: 22 września 2008, 22:46 - pn

Re: [K] PUp'y - Przetworniki, Pickupy, PUps, Przystawki...

Postautor: Kukielek » 20 stycznia 2010, 20:42 - śr

Gratuluje wyśmienitego artykułu. Baaardzo mnie się podoba, gdyż dowiedziałem sie baaardzo wielu ciekawych rzeczy. a co do singli fendera to tak. niestety tylko do tej firmy mam pewną ufność! nawet nie wiem co tu dopowiedziec. przez wielu noiselessy sa najlepszymi singlami na swiecie, texas special sa wykorzystywane w wielu gitarach, jak texas bluesa to jakie inne pickupy? gdzie bedzie wiekszy dzwon? ale nie rozpedzajmy sie. pickupy z serii standard nie sa rewelacyjne. sa powyzej sredniej. taki normalny singiel bez fajerwerkow. generalnie fenderowskie single sa bardzo czule na drewno i tyle. bez dobrego drewna nie zagraja dobrze, trzeba dobrze trafic. powiem szczerze ze sam posiadam te singielki 57/62 i sa zajebiste. polecam kazdemu do takie true vintage brzmienia, do takiego bluesa co to slychac w nim jak ciezko bylo murzynom pracowac w polu dla bialych tez sie swietnie nadadza tylko maja strasznie duzo brumu (wiecej niz normalne single niestety). nie wiem co tu pisac. wiecej. nie mam duzej wiedzy, moge tylko powiedziec co mi sie podoba co nie. nie gralem na innych singielkach oprocz squierowego gowna i cortowego gowna. od poczatku tylko i wylacznie fender. I NIE ZAWIODLEM SIE!


p.s. ale wiadomo, nic w slepo, trzeba ogrywac :P

Awatar użytkownika
landryn
Posty: 350
Rejestracja: 12 maja 2009, 06:49 - wt

Re: [K] PUp'y - Przetworniki, Pickupy, PUps, Przystawki...

Postautor: landryn » 20 stycznia 2010, 20:47 - śr

Szkoda, że o pisanych tam dimarzio super 3, że one żadko w PL na rynku wtórnym bywają.
Strasznie mi się podobają te pickupy.
Ogólnie fajny artykuł, dobrze się go czyta.
Uśmiechnij się, uśmiechnij się
Nie pieprz się i zaśmiej się
To jeszcze bardziej wkurza ich,
Że nic nie robisz sobie z nich...

http://www.fresher.jun.pl/index.php

Awatar użytkownika
Dziki
Posty: 20
Rejestracja: 09 stycznia 2010, 19:01 - sob

Re: [K] PUp'y - Przetworniki, Pickupy, PUps, Przystawki...

Postautor: Dziki » 23 lutego 2010, 23:21 - wt

A nie mógł by mi ktoś wytłumaczyć po co w niektórych przetwornikach typu humbacker są śrubki na nich nimi się coś reguluję ?? bo ja mam je ustawione w linii prostej a widzę ze w większości są one jakoś inaczej poustawiane.

Awatar użytkownika
ksantyp
Redaktor
Posty: 4512
Rejestracja: 12 sierpnia 2008, 11:34 - wt

Re: [K] PUp'y - Przetworniki, Pickupy, PUps, Przystawki...

Postautor: ksantyp » 23 lutego 2010, 23:39 - wt

Wysokość nadbiegunników, ustawia się odpowiednio w stosunku do danej struny i ale jak to pewnie tajemnica brzmienia wirtuozów :)
DOBRE WIOSŁA W JESZCZE LEPSZYCH CENACH.
FOG Shop - zapraszam do sklepu dla Gitarzystów
http://www.fogshop.pl

RPA
Moderator
Posty: 3266
Rejestracja: 12 sierpnia 2008, 13:12 - wt

Re: [K] PUp'y - Przetworniki, Pickupy, PUps, Przystawki...

Postautor: RPA » 24 lutego 2010, 15:59 - śr

W stratach są dość często spotykane pickupy typu "staggered", tj z różną, ale niemożliwą do ustawiania wysokością nadbiegunników. Czy się różnią w dźwięku od zwykłych? Nie wiem...
You're all the same, the lot of you, with your long hair and faggot clothes. Drugs, sex…every sort of filth. And ya hate the police, don't ya?


Wróć do „Artykuły”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość