Strona 3 z 5

Re: [K] Zasilanie efektów gitarowych.

: 29 grudnia 2009, 14:27 - wt
autor: ikskreskape
Taka mała uwaga odnośnie artykułu. AC oznacza prąd przemienny a nie zmienny ;)

Re: [K] Zasilanie efektów gitarowych.

: 29 grudnia 2009, 15:44 - wt
autor: Jacek B.
Zgadza się. Ale prąd przemienny jest prądem zmiennym.
Dziękuję, za jakże wiele wnoszącą i cenną uwagę.

Re: [K] Zasilanie efektów gitarowych.

: 12 września 2010, 08:10 - ndz
autor: TomDral
smieszny pisze:wlasnie mam pytanie mam zasilacz stabilizowany 9V i wszstko by bylo ok gdyby nie to ze jak go podlaczylem do mojego bossa ds2 i wlaczylem przester w piecu zaczelo buczec... bylem zdziwiony bo jadac na baterii albo nie bylo nic albo troche siary... moze mi ktos powiedziec co z tym zrobic??? dziwne jest tez to ze reaguje tak tylko na przester bo na chorusie jest juz ok...



Musisz sprawdzic czy zasilacz nie jest uszkodzony,a moze Przester? ,na zasilaczu stabilizowanym nie powiny takie sprawy miec miejsca,Kosci Bossa czesto po jakims czasie uzytkowania sie po prostu psuja,trzeba przeglad zrobic odkrecic i zobaczyc czy sie cos w Przesterze nie przepaliło!a zasilacz sprawdz podlaczajac go do innego przesteru albo przester do innego zasilacza i wszytsko bedziesz wiedzial!zasilacz stabilizowany daje regularny prad,nie powiny miec miejsca roznego rodzaju buczenia,siania i itp,wez tez pod uwage ze Boss Ds-1 czy ogolnie przestery Bossa jak to kazde przestery nie maja bramki szumow wiec beda zawsze szumiec na wiekszych gainach na mniejszych troszke mniej ale zawsze bedzie szum,polecam zakup bramki szumow lub przester z bramka,a co do pytania mysle ze cos jest nie tak albo z przesterem albo z zasilaczem sprawdz jak pisalem wyzej i wszystko bedziesz wiedzial.Pozdrawiam

Re: [K] Zasilanie efektów gitarowych.

: 21 sierpnia 2011, 14:17 - ndz
autor: ksantyp
A jak to jest z zasilaniem AC-AC - bo ja mam tak, że jak podłączę zasilacz do bossa pro ns-50, to nie ma znaczenia polaryzacja, zawsze działa... czyli co jak mamy ac/ac to nie ma znaczenia jaka jest polaryzacja? Whammy 4 jest też ac/ac i nie ma napisanej polaryzacji... można rozwinąć ten wątek jakoś?

Re: [K] Zasilanie efektów gitarowych.

: 22 sierpnia 2011, 16:51 - pn
autor: shymchack
A jak wsadzasz kabel do gniazdka (AC) to zwracasz uwagę na to w którą stronę? Nie. To Ci powinno wystarczyć :D Nieważne który z kabli będzie Twoim punktem odniesienia.

Re: [K] Zasilanie efektów gitarowych.

: 22 sierpnia 2011, 17:52 - pn
autor: ksantyp
Tak myślałem, ale wolałem być pewien, chłopski rozum czasem może zawieść :)

Re: [K] Zasilanie efektów gitarowych.

: 22 sierpnia 2011, 22:55 - pn
autor: shymchack
Tylko nie pomyl fazy z uziemieniem... :P

Re: [K] Zasilanie efektów gitarowych.

: 02 lutego 2012, 11:04 - czw
autor: DarreX
Dodam coś od siebie, bo zauważyłem ,ze nie ma ani słowa o tym. Ostatnio coś się zaczyna dziać z normalizacją zasilania efektów i zdecydowana większość z nich zasilana jest wtyczką o polaryzacji "bossowskiej", czyli plus na zewnątrz, a minus wewnątrz wtyczki. Dlatego też między innymi nie stosuje się solidnych gniazd metalowych gniazd DC tylko te plastikowe, które kosztują tyle samo, a nawet więcej :/
Otóż zauważyłem, że sporo osób ma problem z podłączaniem w pedalboardzie kostek z oznaczeniem "-9V" oraz "+9V". Niby sensownie to robią, że nie połączają ich razem, ale... To że tak oznaczono wejście przy gniazdach to niekoniecznie musi znaczyć, że efekt jest zasilany "minusem" czy "plusem". Np. efekty Homebrew Electronics mają oznaczenie -9VDC, a zasilane są standardowo plusem, natomiast sporo konstrukcji typu fuzz z kolei oznaczonych jest tak samo, ale zasilane są faktycznie "z minusa, a masa jest plusowa" z tytułu konstrukcji i zastosowania tranzystorów o odmiennej polaryzacji.
To, że przy gnieździe jest oznaczenie -9V lub +9V (analogicznie przy gnieździe umieszcza się ilustracje pokazujące gdzie we wtyczce jest +, a gdzie -) nie oznacza odmiennej polaryzacji zasilania. W pierwszej kolejności należy się dowiedzieć która z polaryzacji zasila efekt, a która spełnia funkcję masy. W cytowanym HBE pomimo tego, że oznaczenie jest -9VDC można spokojnie łączyć zasilanie z kostkami ze standardowym "bossowskim" zasilaniem, ponieważ zasilanie odbywa się za pomocą "plusa".
Teraz uzasadnienie konieczności sprawdzenia polaryzacji zasilania efektów w łańcuchu w przypadku braku separacji elektrycznej (separacji wyjść transformatora).
Jeśli zasilamy efekt "z plusa" z danego transformatora (lub też beztransformatorowo, o zgrozo!) i przyjmujemy "minus" jako masę, to podłączając do tego samego "wyjścia" z transformatora równolegle efekt, który zasilany jest "z minusa", a masę przyjmuje jako "plus" doprowadzamy najnormalniej w świecie do zwarcia. Jeśli transformator jest solidny, to może jakiś czas wytrzymać, ale na 99,999895% wystąpią szumy, szepty, szmery, zakłócenia i inne brumy. Po czym się spali. "Zwykły" zasilacz z takim sobie transformatorkiem puści pawia od razu.
Lekarstwem jest tutaj transformator z większą ilością "wyjść". Każde z nich jest odseparowane galwanicznie i można do poszczególnych wyjść podłączać efekty o odmiennej polaryzacji bez obawy o zwarcie lub zakłócenia.

Re: [K] Zasilanie efektów gitarowych.

: 02 lutego 2012, 12:24 - czw
autor: Jacek B.
Podświadomie zawsze zasilałem kostki z plusem na zewnątrz osobnym zasilaczem :)

Re: [K] Zasilanie efektów gitarowych.

: 02 lutego 2012, 13:09 - czw
autor: DarreX
Obrazek

? :)
A widzisz, nie musiałeś, wystarczyłoby przejście w kabelku :)