Yamaha Pacifica 112J - problemy z korpusem i gryfem.

- gitary elektryczne
złotol
Posty: 9
Rejestracja: 13 kwietnia 2017, 12:17 - czw

Yamaha Pacifica 112J - problemy z korpusem i gryfem.

Postautor: złotol » 13 kwietnia 2017, 13:00 - czw

Witam.
Odkręciłem pickguard w mojej gitarze Yamaha Pacifica 112J i ujrzałem niepokojące pęknięcie. Nie mam pojęcia jak mogło ono powstać, na gitarze brak jakichkolwiek śladów poważnego upadku (aby spowodować coś takiego gitara musiałaby naprawdę mocno uderzyć w ziemię). Poza tym w gitarze nie ma żadnych uszkodzeń drewna. Odłamany kawałek drewna bardzo sztywno siedzi na miejscu i chcąc go skleić musiałbym go wybić młotkiem z jego "miejsca pobytu". Przesuwa się on o maksymalnie 0,5mm do tyłu i przodu.
W gitarze bardzo lekko porusza się gryf, ze śrubami dokręconymi ma full przy użyciu sporej siły porusza się w niewidocznym stopniu na boki wydając stuknięcie. Stuknięcie pojawia się też przy usuwaniu strun i bez nich gryf porusza przy użyciu trochę mniejszej siły. Dziury na śruby w gryfie nie są wyrobione a w komorze gryfu oprócz tej ścianki nie ma żadnych pęknięć. Gitara stroi, da się prawidłowo ustawić menzurę, "poruszanie się" gryfu nie przeszkadza mi w żadnym stopniu w grze tj. w uderzaniu losowych strun.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Moje pytania:
-Czy powinienem zainteresować się pęknięciem elementu korpusu i oddać lutnikowi do naprawy?
-Czy gryf powinien się w takim stopniu poruszać, jeżeli nie to czy te uszkodzenie jest powodem jego poruszania się?
-Czy dokręcanie śrub gryfu na maksimum nie zaszkodzi? Oczywiście zakładając że nie rozbieram gitary co dwa dni.


Dodatkowo zauważyłem pewne uszkodzenie drewna. Odstawał jego kawałek wraz z lakierem, więc użyłem śladowych ilości kleju błyskawicznego na igle i przykleiłem. Niestety nadal czuć te uszkodzenie. Czy da się naprawić ten ubytek bez konieczności usuwania całego lakieru?
Obrazek
Przy okazji chciałbym się zapytać o progi. Zdjęcie przedstawia progi w najgorszym stanie jakie znalazłem na gryfie, reszta jest albo nienaruszona albo lekko starta. Czy progi nadają się jeszcze do gry?
Obrazek
Jestem początkujący i to moja pierwsza gitara jaką miałem w rękach, stąd z góry proszę o wyrozumiałość.

teodozjan
Posty: 15
Rejestracja: 06 lutego 2016, 22:47 - sob

Re: Yamaha Pacifica 112J - problemy z korpusem i gryfem.

Postautor: teodozjan » 13 kwietnia 2017, 19:59 - czw

Pęknięcie: zobacz tutaj film ksantypa https://www.youtube.com/watch?v=eQdOkUkojyI 4:44
Co do progów... to jednym przeszkadza innym nie :) Dzwoni coś jak grasz przy dociśniętym tym progu?
Za obicie gitary niektórzy płacą :)
Z gryfem musi wypowiedzieć się ktoś inny ale czasami ludzie coś podkładają.

złotol
Posty: 9
Rejestracja: 13 kwietnia 2017, 12:17 - czw

Re: Yamaha Pacifica 112J - problemy z korpusem i gryfem.

Postautor: złotol » 14 kwietnia 2017, 08:41 - pt

Dziękuję za szybki odzew.
Poczytałem trochę odnośnie gryfu i z tego co widzę niektórzy mają taki problem z Tele i Stratami i nie przeszkadza im to. Odłożę sprawę na później skoro nie przeszkadza w grze.
Niektóre struny brzęczą przy mocnym pociągnięciu grubą kostką.
Przykładowo struna E6 brzęczy na progu 4 przy mocnym pociągnięciu. Próg 4 nie jest specjalnie wytarty a wysokość strun nad progiem 12 wynosi około 2mm, jednak przy dociskaniu progu 4 struna prawie dotyka progu 5 a przy pociągnięciu na pewno się o niego obija. Muszę diabelnie mocno naciskać niektóre progi, aby nie brzęczały. Krzywizna gryfu wydaje mi sie w porządku, nad progiem 8 struna E6 prawie leży na progu, ale jeszcze nie leży.
Nie wiem czy brzęczy w głośniku, ponieważ nie dysponuję wzmacniaczem.
Niestety w promieniu 300km brak u mnie jakiegokolwiek lutnika, dlatego chciałbym zrobić samemu co tylko mogę.

teodozjan
Posty: 15
Rejestracja: 06 lutego 2016, 22:47 - sob

Re: Yamaha Pacifica 112J - problemy z korpusem i gryfem.

Postautor: teodozjan » 15 kwietnia 2017, 14:06 - sob

Bardzo trudno ustawić gitarę aby nie brzęczała i jednocześnie akcja pozostała umiarkowanie niska (jeżeli w ogóle się da). Nawet konkretny brzęk często nie jest słyszalny na wzmacniaczu, choć potrafi irytować przy domowym graniu i podobno redukuje czas wybrzmiewania. Ilu gitarzystów tyle ustawień. Czytałem nawet, że basista Marcus Miller zrobił z brzęczenia kawałek swojego brzmienia :)

złotol
Posty: 9
Rejestracja: 13 kwietnia 2017, 12:17 - czw

Re: Yamaha Pacifica 112J - problemy z korpusem i gryfem.

Postautor: złotol » 16 kwietnia 2017, 18:25 - ndz

Gitarę zabiorę do lutnika niestety dopiero za miesiąc.
Poruszanie się gryfu jest chyba poważną sprawą. Kiedy włozyłem między gryf a korpus kostkę Fender Thin poruszanie ustało, jednak nie jest to rozwiązanie.
Widocznie wyrobiły się dziury na śruby w gryfie bo ani płytka, ani śruby się nie ruszają. Trzeba będzie zamontować chyba metalowe tulejki i gryf przykręcić śrubami maszynowymi. To dość popularne na zachodzie, jednak nikt nie wspomina o takiej opcji na polskich forach, a z tego co czytam ma to same zalety. Mam nadzieję, że lutnik podejmie się takiego zadania jeżeli przyniose śruby i tulejki.
Po wyszlifowaniu progów i założeniu tych tulejek cała gitara wyniesie mnie w okolicach 800-900zł (progi 250, kołki pewnie coś w okolicach 200).
Wydaje mi się, że biorąc pod uwagę stan gitary nie byłby to aż taki zły wynik.
Ewentualnie odpuszczę sobie szlifowanie bo faktycznie, przydźwięku nie słychać na nagraniu. Grając na wzmacniaczu najwyżej zatkam uszy :)

Awatar użytkownika
oipryszek
Sponsor
Posty: 521
Rejestracja: 02 listopada 2012, 11:19 - pt

Re: Yamaha Pacifica 112J - problemy z korpusem i gryfem.

Postautor: oipryszek » 16 kwietnia 2017, 20:48 - ndz

Kuźwa, jak w tą gitarę wpakujesz 450 zeta to niemal podwoisz jej wartość. Jednak tylko pozornie. Nikt nigdy nie zapłaci Ci za nią takich pieniędzy. Jeśli jednak ma być to instrument tylko dla Ciebie i na zawsze, to oczywiście inwestycje warte są przeprowadzenia.
Trzy akordy, darcie mordy!

Awatar użytkownika
Jacek B.
ex Cooper
Posty: 7221
Rejestracja: 12 sierpnia 2008, 00:25 - wt

Re: Yamaha Pacifica 112J - problemy z korpusem i gryfem.

Postautor: Jacek B. » 17 kwietnia 2017, 20:17 - pn

Ja tam nie wiem, ale mi się gryfy ruszają we wszystkich gitarach.

O tulejkach na pewno znajdziesz na forach, ale to dosyć mocna ingerencją w gitarę i chyba częściej stosuje się wypełnienie starych otworów i zrobienie nowych w korpusie.

A tak w ogóle to wkładanie 500 zł w Pacyfikę, tak jak pisał oipryszek - mija się z celem.

złotol
Posty: 9
Rejestracja: 13 kwietnia 2017, 12:17 - czw

Re: Yamaha Pacifica 112J - problemy z korpusem i gryfem.

Postautor: złotol » 18 kwietnia 2017, 13:59 - wt

W takim razie co powinienem zrobić? Remontować czy jest jakieś inne wyjście?
Mogę kupić wzmacniacz i używać tej gitary do nauki w obecnym stanie a nową kupić za kilka lat (coś lepszego to dopiero pewnie w okolicach 1000zł). Nie wiem tylko czy ta gitara wytrzyma tyle czasu. Mogę też próbować ją komuś sprzedać przez nie wiadomo ile czasu za bezcen, chociaż myślę, że i tak odzyskałbym pieniądze (kupiłem za 400). Gorzej ze znalezieniem kupca na taki instrument, ja go kupiłem jako sprawny w stanie bardzo dobrym a nie powiem tego samego kupującemu.
Może warto chociaż zabrać ją na przegląd do lutnika?

baisa
Posty: 1
Rejestracja: 11 kwietnia 2017, 09:01 - wt

Re: Yamaha Pacifica 112J - problemy z korpusem i gryfem.

Postautor: baisa » 19 kwietnia 2017, 14:41 - śr

Ja bym proponował kupno lepszej gitary :D Remontuj i tyle... Albo w ostateczności lutnik coś ci doradzi.

Awatar użytkownika
Jacek B.
ex Cooper
Posty: 7221
Rejestracja: 12 sierpnia 2008, 00:25 - wt

Re: Yamaha Pacifica 112J - problemy z korpusem i gryfem.

Postautor: Jacek B. » 19 kwietnia 2017, 17:15 - śr

Do lutnika warto ją na pewno zabrać na przegląd, ale jeśli ma dość do takich napraw o ktorych piszesz, to lepiej grac na takiej, albo te 500 zł włożyć w inną gitarę.


Wróć do „Deski”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości