Zima to dla gitary klasycznej pora, w której nic się nie dzieje – a potem nagle dzieje się wszystko naraz. Instrument stoi na statywie tam, gdzie stał przez całą jesień, nikt go nie upuścił, nikt na nim nie usiadł. W marcu okazuje się, że ma pęknięcie wzdłuż spodu. Nie zawinił transport ani producent. Zawiniło powietrze, którego nikt nie sprawdzał, bo powietrza się nie widzi. Jak dbać o gitarę klasyczną — krótka odpowiedź Utrzymuj wilgotność względną w przedziale 45–55 procent i trzymaj instrument z dala od źródeł ciepła. To jedna rzecz, która chroni przed najdroższymi uszkodzeniami. Czyszczenie, olejenie podstrunnicy i polerowanie są przy tym drugorzędne – i przy niektórych wykończeniach potrafią… Czytaj więcej
Czytaj dalej
